Zamknij

Grupa pijanych imprezowała na kładce. Jeden z nich wskoczył do wody i zmarł

28.07.2020 10:39
Skoczył do wody
fot. Kamil Kiedrowski/REPORTER (zdjęcie poglądowe)

Turysta ze Śląska skoczył w nocy z kładki dla pieszych w Mikołajkach do wody. Mimo podjętej reanimacji, mężczyzna zmarł - poinformowała policja, która będzie teraz wyjaśniać przyczyny oraz dokładne okoliczności tego zdarzenia. 

Oficer prasowa policji w Mrągowie Dorota Kulig poinformowała, że do przykrego zdarzenia doszło po godz. 2 w nocy. Grupka osób przechodziła po kładce dla pieszych nad Jeziorem Mikołajskim. W pewnym momencie jeden z idących - 41-letni mężczyzna - wszedł na poręcz i skoczył na główkę do wody.

Po chwili mężczyzna wypłynął nieruchomy, z twarzą zwróconą do dołu. Towarzyszący mu koledzy wyciągnęli go z wody i reanimowali. Reanimacja nie przyniosła efektów

- powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową Kulig. Policjantka przyznała, że grupka osób była pijana. Mężczyzna, który wskoczył do wody - wszystko na to wskazuje - także wcześniej pił alkohol.

Zobacz także

W miejscu, w którym mężczyzna wskoczył do wody, jest stosunkowo płytko - woda nie ma nawet dwóch metrów głębokości.

Zobacz także

Policja w Mrągowie będzie wyjaśniać przyczyny oraz dokładne okoliczności zdarzenia. Na kładce dla pieszych, podobnie jak i na sąsiednim moście drogowym, obowiązuje zakaz skoków do wody.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP