Ponad milion złotych długu Teatru Polskiego. Zarząd wojewódzki chce odwołania dyrektora

Redakcja
15.10.2018 12:24
Ponad milion złotych długu Teatru Polskiego. Zarząd wojewódzki chce odwołania dyrektora
fot. Krzysztof Kaniewski/East News

Zarząd województwa dolnośląskiego przyjął jednogłośnie uchwałę o zamiarze odwołania dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Scena ma długi na ponad 1 mln złotych, w tym za rachunki za ogrzewanie czy wodę.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Najwyższa Izba Kontroli wytknęła dyrektorowi Cezaremu Morawskiemu, że z naruszeniem prawa wynajął sobie służbowe mieszkanie i wypłacał zawyżone gaże. Argumenty te podtrzymuje również zarząd województwa.

Zobacz także

Te argumenty w swojej uchwale podnosi zarząd województwa i ma nadzieje, że nie zostanie zablokowana przez wojewodę, jak to się stało półtora roku temu przy pierwszej próbie odwołania dyrektora – mówi marszałek Dolnego Śląska Cezary Przybylski.

Bezprawne zwolnienia i mieszkanie na koszt teatru

Dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu zanegował ustalenia Najwyższej Izby Kontroli i stwierdził, że zadłużenie wynika z niedofinansowania sceny. Cezary Morawski został wybrany na to stanowisko w 2016 roku. Przeciwko temu protestowała część załogi, łącznie jedenastu aktorów zostało zwolnionych.

Zobacz także

Jakimi argumentami natomiast podparła się NIK? To przede wszystkim bezprawne zwolnienia aktorów i innych pracowników teatru. W większości tego typu spraw wyroki miały charakter prawomocny, a więc kwota odszkodowań wypłaconych przez teatr wyniesie prawie 90 tysięcy złotych rocznie. NIK zwraca uwagę również na naruszenie prawa w postaci wynajmu lokalu służbowego, którego wynajem pokrywał w połowie wrocławski Teatr Polski.

Czy Morawski zostanie usunięty z funkcji?

Nie wiadomo jednak, jak tym razem potoczy się proces odwoławczy Cezarego Morawskiego. W zeszłym roku zarząd wojewódzki już raz podjął taką decyzję, ale jej realizację zablokował wojewoda dolnośląski. Poparł go w tym również sąd. Jednak cytowany przez wrocławską „Gazetę Wyborczą” Cezary Przybylski – marszałek dolnośląski – stwierdził, że wtedy zarzuty miały zupełnie inny charakter. „Dotyczyły oceny działalności teatru pod względem artystycznym” – podkreślał w rozmowie z dziennikarzami gazety. Teraz są one znacznie poważniejsze: dotyczą bowiem finansów i łamania prawa, a to stawia dyrektora placówki kulturalnej w zupełnie innej sytuacji.

Przybylski powiedział także „Gazecie Wyborczej”, że obecnie posiłkują się też opinią Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na temat raportu NIK, którą otrzymali ponad tydzień temu. Jak dodał, jest ona „jednoznacznie negatywna” względem zarządzania teatrem przez Morawskiego.

Zobacz także

„Traktujemy ją jako votum nieufności wobec dyrektora. Wobec tego mamy też nadzieję, że minister zaopiniuje pozytywnie wszczęcie procedury odwoławczej w Polskim” – zaznaczył w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Raport NIK, według relacji Przybylskiego, przytacza również fakt wypłacania sobie przez Morawskiego wysokich honorariów, które nie licząc jego miesięcznego wynagrodzenia, wyniosły w sumie 186 tysięcy złotych na rok.

Marszałek Dolnego Śląska zwrócił również uwagę na znaczący wzrost długu od momentu zmiany na stanowisku dyrekcji teatru. Jak stwierdził w rozmowie z dziennikarzami wrocławskiego oddziału Wyborczej, Cezary Morawskich „dostał teatr oddłużony, tymczasem na początku października zadłużenie sięgało 1,3 miliona złotych”. Placówki przez to została na jakiś czas odcięta od systemu ogrzewania. Groziła jej również utrata dostępu do prądu.

Odwołanie dyrektora

Do ostatecznego odwołania Morawskiego jeszcze parę kroków. Do urzędu województwa musi na początek wpłynąć opinia działaczy związków zawodowych teatru, stowarzyszeń twórczych i samego resortu kultury.

Zobacz także

Trzeba je zgromadzić przed wydaniem orzeczenia o odwołaniu dyrektora. Maksymalny czas oczekiwania na dostarczenie opinii to 30 dni – jeżeli chodzi o ministerstwo. Jednak w przypadku aktualnych zarzutów, które ciążą nad Morawskim, spodziewany jest szybszy rozwój tego postępowania.

RadioZET/wyborcza.wroclaw.pl/JZ