Zamknij

Czarnek chce większej kontroli nad szkołami. "Wkroczą organizacje religijne"

10.06.2021 17:24
Pikieta przeciwko wyborowi Przemyslawa Czarnka na funkcje ministra edukacji i nauki
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek chce zwiększyć nadzór resortu nad szkołami. Projekt ustawy nowelizującej prawo oświatowe zakłada wzmocnienie kuratoriów kosztem władz samorządowych i rodziców. Zmiany dotyczą m.in. wyboru dyrektorów placówek edukacyjnych. "Do szkół wkroczą organizacje szowinistyczne, religijne, zideologizowane" - ostrzega posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Ministerstwo Edukacji i Nauki chce mieć większy wpływ na powoływanie dyrektorów szkół. Resort przedstawił już założenia projektu nowelizacji, w którym wzmocniono rolę organu nadzoru pedagogicznego, a w szczególności kuratora oświaty.

W uzasadnieniu podkreślono, że jest to odpowiedź na "liczne sygnały od kuratorów oświaty, rodziców, nauczycieli oraz związków zawodowych zrzeszających nauczycieli o działaniach niezgodnych z przepisami prawa, niekorzystnie wpływających na jakość edukacji i warunki rozwoju uczniów".

Ministerstwo Edukacji i Nauki chce wzmocnić nadzór nad szkołami

Zmiana przepisów dotyczy konkursów na dyrektorów szkół. Obecnie wyłania ich komisja powoływana przez samorząd. Nowelizacja sprowadza się do tego, że to kuratorium zyskałoby przewagę nad radą pedagogiczną, rodzicami i samorządowcami. Projekt zwiększa liczbę przedstawicieli tego organu z trzech do pięciu.

Ponadto bez pozytywnej opinii kuratora, kandydat nie będzie mógł wystartować w konkursie. Ułatwione zostałoby również zwalnianie dyrektorów bez wypowiedzenia w ciągu dwóch tygodni, jeśli ten nie zrealizuje wskazanych zaleceń organu sprawującego nadzór.

"Do szkół wkroczą organizacje szowinistyczne, religijne, zideologizowane"

Planowane zmiany w prawie oświatowym mogą sprawić, że ze szkół całkowicie znikną między innymi zajęcia z edukacji równościowej - alarmują organizacje pozarządowe. Jak wspomnieliśmy, nowelizacja ma ograniczyć kompetencje dyrektorów szkół. Przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych w placówce przez organizacje czy stowarzyszenia dyrektor będzie miał obowiązek zwrócić się do kuratora oświaty o pozytywną opinię.

- Bardzo współczuję wszystkim organizacjom pozarządowym, które już w tej chwili mają pod górkę, a będą się mierzyć z jeszcze większym ostracyzmem. Współczuję dyrektorom, którzy będą mieli więcej papierologii. To niestety może ich zniechęcić do wpuszczania organizacji zewnętrznych na teren placówki – powiedziała Radiu ZET Ida Mickiewicz Florczak z Fabryki Równości. Aktywistka skrytykowała też ograniczenie roli rodzica w nowelizacji. Zdaniem Mickiewicz Florczak to właśnie rodzić powinien mieć prawo wypowiedzieć się, czy chce, aby konkretna organizacja weszła na teren szkoły.

Krytyczna jest także opozycja. - Wyobraźmy sobie, że małopolska kurator Barbara Nowak będzie miała wybrać między zajęciami prawników z Ordo Iuris a edukatorami z Pontonu. Do szkół wkroczą organizacje szowinistyczne, religijne, zideologizowane. Nie będzie szans na edukację o zdrowiu, seksualności, klimacie, równości, czyli o tym, czego najbardziej brakuje dziś młodym – stwierdziła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, cytowana przez „Gazetę Wyborczą”.

Na razie zaprezentowane zostały jedynie założenia planowanych zmian w prawie oświatowym. Jednak projekt ustawy ma zostać przyjęty przez rząd w drugim kwartale tego roku, czyli już teraz.

RadioZET.pl/bip.gov.pl/"Gazeta Wyborcza"/oprac. AK