Zamknij

Ministerstwo edukacji wystąpiło z nową propozycją. Nauczyciele: Jesteśmy zszokowani

21.09.2021 16:54
Przemysław Czarnek
fot. PAP/Tomasz Gzell

– Debiurokratyzacja, zwiększenie dostępności nauczyciela dla ucznia w miejscu pracy i zdecydowane podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli to nasze propozycje – powiedział we wtorek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek po posiedzeniu zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Nauczyciele nie są zadowoleni zarówno ze zmiany w systemie wynagrodzeń, jak i likwidacji niektórych dodatków. Kolejne spotkanie odbędzie się 22 października.

W Ministerstwie Edukacji i Nauki zakończyło się kolejne posiedzenie zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. W jego skład wchodzą przedstawiciele resortu edukacji, związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i korporacji samorządowych.

– Jesteśmy po dobrym spotkaniu, ciężkich, trudnych rozmowach, ale bardzo merytorycznych – powiedział po spotkaniu Przemysław Czarnek. Minister dodał, że podjęte zostaną "bardzo szybko kolejne działania", aby wypracować wspólne ustalenia i dojść do konsensusu.

Przemysław Czarnek spotkał się z nauczycielami

Minister edukacji wraz z wiceministrami Dariuszem Piontkowskim i Marzeną Machałek przedstawił propozycje zmian w zakresie pragmatyki zawodowej nauczycieli, dotyczące takich obszarów, jak: system wynagradzania, podwyższenie płac, a także czas pracy nauczycieli, awans zawodowy oraz ocena pracy i urlop wypoczynkowy.

MEiN proponuje m.in. wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia zamiast średniego, inny sposób ustalania minimalnych stawek wynagrodzenia, likwidację dodatku na start i podwyżki. Podwyższony zostałby także tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć nauczycieli pracujących w szkołach, tzw. pensum o cztery godziny. Nauczyciele byliby również zobowiązani "do bycia dostępnym w szkole" w wymiarze ośmiu godzin tygodniowo.

– To, co chcemy wprowadzić, to większa dostępność w szkole, po to, żeby rzeczywiście nauczyciel nie musiał tego wszystkiego robić poza szkołą. A jednocześnie ta biurokratyzacja, którą szacujemy na kilka godzin tygodniowo, zdjęcie tych obowiązków, pozwoli na większe zainteresowanie uczniami. Wszystko w ramach tych samych 40 godzin – dodał Czarnek.

Nauczyciele rozczarowani propozycjami MEiN

Nauczyciele są rozczarowani rozmową z ministrem Czarnkiem o podwyżkach. Nie podoba im się m.in. likwidacja dodatku na start dla młodego nauczyciela w wysokości tysiąca złotych. Uważają także, że proponowana zmiana w systemie wynagradzania nauczycieli odbiega od wcześniejszych zapowiedzi resortu.

Jesteśmy mocno rozczarowani, wręcz zszokowani tym, co usłyszeliśmy.

Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego

– To politycy będą określać tak zwaną kwotę bazową. A więc nie jak deklarowano, że będzie brana pod uwagę średnia (pensja - red.) w gospodarce. Wszystko to były tylko słowa – powiedział w rozmowie z reporterką Radia ZET Danką Woźnicką wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński.

MEiN proponuje zmianę zasad wynagradzania nauczycieli

Resort wystąpił z propozycją wprowadzenia przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego, ustalanego na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej. Będzie ono wynosiło dla: nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 140 proc., nauczyciela mianowanego – 181 proc., nauczyciela dyplomowanego – 219 proc. kwoty bazowej.

W przypadku nauczycieli mających tytuł zawodowy magistra oraz przygotowanie pedagogiczne minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego będą stanowiły dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego – 81 proc., nauczyciela mianowanego – 71 proc., nauczyciela dyplomowanego – 65 proc. przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. 

– Dziś często słyszymy o tym, że płaca nauczyciela rozpoczynającego pracę w szkole jest nieatrakcyjna, niewiele się różni od wynagrodzenia minimalnego, dlatego szczególnie podnosimy wynagrodzenie nauczyciela rozpoczynającego pracę. Dziś ten nauczyciel zarabia niespełna 3 tys. zł wynagrodzenia podstawowego, zasadniczego. Teraz chcemy je podnieść o ponad 1 tys. zł do ponad 4 tys. zł. To jest mniej więcej tyle, ile dziś wynosi stawka wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego – poinformował wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski. Zapewnił, że przewidywane jest też "zmniejszenie biurokracji związanej z awansem zawodowym nauczycieli".

– On ma się skupić na doskonaleniu, na pracy z uczniem. To wynagrodzenie przeciętne nauczyciela będzie rosło oczywiście na każdym stopniu awansu zawodowego. Nie chcemy tylko i wyłącznie podnosić wynagrodzeń rozpoczynającym pracę, ale także tym znacznie bardziej doświadczonym – zapewnił Piontkowski.

Wynagrodzenie nauczycieli. Zmiany od 1 września 2022 roku

MEiN podaje, że nauczyciel stażysta ma obecnie 3034 zł wynagrodzenia zasadniczego. Od września 2022 r. wzrośnie ono o 976 zł i będzie wynosiło 4010 zł. W przypadku pozostałych nauczycieli wygląda to następująco: 

  • Nauczyciel mianowany ma obecnie 3445 zł wynagrodzenia zasadniczego. Od 1 września 2022 r. wzrośnie ono o 1095 zł i będzie wynosiło 4540 zł.
  • Nauczyciel dyplomowany ma obecnie 4046 zł wynagrodzenia zasadniczego. Od 1 września 2022 r. wzrośnie o 994 zł i będzie wynosiło 5040 zł.

Według Ministerstwa Edukacji i Nauki średnie wynagrodzenia kształtują się następująco:

  • Nauczyciel stażysta ma 3538 zł, a od 1 września 2022 roku jego przeciętne wynagrodzenie będzie wynosiło 4950 zł.
  • Nauczyciel mianowany otrzymuje 5094 zł, a od 1 września 2022 roku przeciętnie będzie zarabiał 6400 zł.
  • Nauczyciel dyplomowany ma 6510 zł, natomiast od 1 września 2022 roku jego przeciętne wynagrodzenie wzrośnie do 7750 zł.

RadioZET.pl/PAP - Magdalena Gronek, Danuta Starzyńska-Rosiecka, Szymon Zdziebłowski/oprac. AK