Kardiochirurg Mirosław G. skazany za korupcję. "Stopień społecznej szkodliwości czynu jest wysoki"

Redakcja
05.06.2019 20:46
Kardiochirurg Mirosław G. skazany za korupcję. "Stopień społecznej szkodliwości czynu jest wysoki"
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Kolejna batalia sądowa kardiochirurga Mirosława G. nie ułożyła się po jego myśli. Warszawski sąd rejonowy uznał go winnym przyjęcia co najmniej 22 tys. zł łapówki w latach 2005-2006. Lekarz usłyszał wyrok – rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 50 tys. zł grzywny.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Kardiochirurg G. w marcu tego roku został uniewinniony od zarzutu „nieumyślnego doprowadzenia do śmierci pacjenta”. Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury i oskarżycieli posiłkowych w tej sprawie. Po rozprawie nie wykluczali, że skorzystają z nowego prawa, czyli wniesienia skargi nadzwyczajnej.

Zobacz także

Za G. ciągną się jednak inne stare grzechy. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał dziś jego winę w zakresie przyjmowania korzyści finansowych. Ten proces toczył się od 2016 roku.

Rok więzienia za korupcję

W dzisiejszym wyroku sędzia Iwona Hulko uznała winę kardiochirurga, ale i okoliczności łagodzące karę. Zaznaczyła, „wielkie zasługi oskarżonego dla medycyny, w tym fakt uratowania życia wielu ludziom". Mimo wszystko, „wykorzystując swoją wiedzę oraz pełnioną funkcję, przyjmował korzyści i stopień społecznej szkodliwości czynu jest wysoki".

Sąd zaakcentował też finansowy aspekt kary. Jest nią 50 tys. zł grzywny.

Istotne jest ukaranie finansowe, bo takie podłoże miały popełnione przez oskarżonego czyny. Sąd nie ma wątpliwości, że pieniądze były przyjęte od pacjentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej

sędzia Iwona Hulko, w ogłoszeniu wyroku ws. Mirosława G.

Skazany dziś lekarze nie wyklucza odwołania od wyroku. W rozmowie z dziennikarzami potwierdził to jego adwokat.

- Będę rozmawiał z klientem. Apelacja nie jest wykluczona – zaznaczył adwokat Mirosława G. w rozmowie z dziennikarzami.

RadioZET.pl/PAP