Zamknij
Młodzieżowy Strajk Klimatyczny 24.09
18 Zobacz galerię
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

"Martwcie się nami, a nie wyborami" - to tylko jedno z setek haseł wypisanych na transparentach, które 24 września można było dostrzec na ulicach polskich miast. Po raz kolejny demonstracje w całym kraju zorganizował Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Podobne odbywają się na całym świecie.

Podkreślają, że nie są ekspertami, ale owszem - mają świadomość zagrożenia, jakim są zmiany klimatyczne. To dlatego wychodzą na ulice. Chcą pokazać swój sprzeciw wobec bierności polityków w obliczu katastrofy klimatycznej. 

24 września ulicami 20 polskich miast przeszli młodzi ludzie i aktywiści z  Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Manifestacje odbyły się pod hasłem "Wspólne działanie lub wspólne wymieranie", nawołującym do społecznego zjednoczenia w działaniu na rzecz wspólnej i bezpiecznej przyszłości.

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny na ulicach 20 polskich miast

Słowa "Siwe głowy nas zawiodły", "Nie ma Polski na martwej planecie" czy "Dość gadania, czas działać" wybrzmiewały w Warszawie, Krakowie, Kaliszu, Poznaniu, Łodzi, we Wrocławiu i wielu innych miastach (w Katowicach manifestacja odbędzie się w poniedziałek, 27 września).

Demonstrującym w stolicy towarzyszył reporter Radia ZET Michał Dzienyński. Jak usłyszał od młodych, walczą o swoją przyszłość, bo czasu jest coraz mniej, a to w młodych siła, by przekonać polityków, że o klimat trzeba walczyć już teraz. 

- Kryzys klimatyczny to kryzys praw człowieka. To kryzys wspólnoty. Tylko ramię w ramię możemy sprawić, że nasza wspólna przyszłość będzie bezpieczna, zielona i sprawiedliwa. Domagamy się natychmiastowej, sprawiedliwej transformacji energetycznej - podkreślali jeszcze przed demonstracjami aktywiści z MSK.

Piątkowe manifestacje zbiegły się z sesją ONZ w Nowym Jorku. Będzie to jedno z ostatnich spotkań światowych liderów politycznych przed listopadowym szczytem klimatycznym COP26 w Glasgow.

RadioZET.pl