Mocne słowa Natalie Portman. Nie przyjedzie na uroczystość do Izraela, bo nie chce spotykać się z Netanjahu

Mateusz Albin
21.04.2018 10:14
Mocne słowa Natalie Portman. Nie przyjedzie na uroczystość do Izraela, bo nie chce spotykać się z Netanjahu
fot. East News

Zdobywczyni Oscara Natalie Portman wyjaśniła, że postanowiła nie brać udziału w ceremonii w Izraelu, podczas której miała odebrać prestiżowe odznaczenie, gdyż nie chce być postrzegana jako zwolenniczka premiera Benjamina Netanjahu, który miał tam przemawiać.

Portman napisała w oświadczeniu zamieszczonym na Instagramie, że jej decyzja została "przeinaczona". W piątek organizatorzy ceremonii wręczenia prestiżowej Genesis Prize ogłosili, że odwołali planowaną na czerwiec uroczystość. Cytowali przedstawiciela urodzonej w Jerozolimie amerykańsko-izraelskiej aktorki, który tłumaczył, że nie weźmie ona udziału w ceremonii z powodu ostatnich wydarzeń związanych z Izraelem, które są dla niej "wyjątkowo przykre".

Nie sprecyzowano, o jakie wydarzenia chodziło, ale wiele osób interpretowało jej decyzję jako powiązaną z międzynarodową krytyką Izraela za jego odpowiedź na protesty Palestyńczyków na granicy Strefy Gazy, w których w ciągu ostatnich tygodni zginęło co najmniej 35 Palestyńczyków. Izrael twierdzi, że robi, co do niego należy, by bronić swych granic.

Niektórzy ministrowie w prawicowym rządzie Netanjahu oceniali, że Portman dała się zmanipulować międzynarodowej propalestyńskiej kampanii mającej na celu bojkot Izraela.

- Pozwólcie, że będę mówiła za siebie - napisała Portman na Instagramie. - Postanowiłam nie brać udziału, bo nie chciałam, by wyglądało na to, że popieram Benjamina Netanjahu, który miał wygłosić przemówienie podczas ceremonii - dodała.

 Natalie Portman żałuje, że broniła Polańskiego

Aktorka zastrzegła, że nie jest zwolenniczką ruchu Boycott, Divestment and Sanctions (Bojkot, Dezinwestycje, Sankcje - BDS), którego celem jest izolowanie Izraela w związku ze sposobem, w jaki traktuje Palestyńczyków.

- Tak jak wielu Izraelczyków i Żydów na całym świecie mogę mieć krytyczny stosunek do przywódców Izraela, ale nie chcę bojkotować całego narodu - dodała.

- Izrael został utworzony równo 70 lat temu jako schronienie dla uchodźców z Holokaustu - napisała. - Jednak nieodpowiednie traktowanie tych, którzy cierpią z powodu dzisiejszych okrucieństw, po prostu nie jest w zgodzie z moimi żydowskimi wartościami. Ponieważ zależy mi na Izraelu, muszę przeciwstawiać się przemocy, korupcji, nierówności i nadużyciu władzy - podkreśliła.

Warta 1 mln dolarów Nagroda Genesis, nazywana czasami "żydowskim Noblem", jest przyznawana od 2014 r. tym, którzy "osiągnęli doskonałość lub międzynarodową sławę w swej dziedzinie" i którzy "inspirują innych poprzez swoje zaangażowanie i poświęcenie na rzecz społeczności żydowskiej i/lub Izraela". Odznaczenie otrzymali m.in.: były burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, rzeźbiarz Anish Kapoor, skrzypek Itzhak Perlman i hollywoodzki aktor Michael Douglas. Wszyscy przekazali pieniądze na cele charytatywne.

RadioZET.pl/pap/maal