"Mogę siedzieć przy tobie nago". Wstrząsające relacje aktorek

Redakcja
09.09.2018 09:45
Molestowanie w Teatrze Akademickim. Wstrząsające relacje aktorek
fot. Superwizjer TVN

Wulgarne żarty, niemoralne propozycje i poniżanie młodych aktorek - tak wyglądały zajęcia w warszawskim Teatrze Akademickim, prowadzonym przez Ryszarda A. Pod pretekstem wystawiania spektakli mężczyzna zwabiał licealistki i studentki, molestując je seksualnie na próbach. Wstrząsające praktyki ujawnili dziennikarze "Superwizjera" TVN.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według relacji początkujących aktorek, Ryszard A. podczas castingów i prób przed spektaklami bez skrępowania opowiadał o swoich doświadczeniach seksualnych, opowiadał sprośne żarty, poniżał młode dziewczyny oraz proponował im seks.

Jedną z jego ofiar została 18-letnia Joanna.

Zobacz także

Dyrektor Teatru Akademickiego zapowiadał, że dziewczyna "ma przed nim zrobić striptiz". - Po aktorsku, nauczę cię. On może być bardzo podniecający i mi może pała stanąć przy tym - mówił do nastolatki, co zostało nagrane ukrytą kamerą.

Ryszard A. uważa się za kontynuatora Teatru Akademickiego Uniwersytetu Warszawskiego, który został założony w 1988 roku. Jednak w 2013 roku został rozwiązany a mężczyzna zwolniony z uczelni. To jednak nie przeszkodziło mu w dalszym prowadzeniu teatru, którego próby odbywały się m.in. w prestiżowej siedzibie Związku Artystów Scen Polskich przy al. Ujazdowskich w Warszawie.

Według dziennikarzy "Superwizjera" TVN mężczyzna od lat stosował niekonwencjonalne praktyki zajęć, w których nie brakowało alkoholu, wulgarnych żartów, obrażania aktorów oraz propozycji seksualnych.

- Żeby ćwiczyć dykcję, kazał mi stawać przed lustrem i otwierać usta tak jakbym "robiła loda". Wkładał mi do buzi łyżeczkę i pokazywał, gdzie mam dotykać językiem zębów. Byłam zestresowana, uważałam, że to nie w porządku, ale czułam presję, że jeśli tego nie zrobię, to pokażę, że jestem gorsza i się nie nadaję - relacjonowała 18-letnia Joanna.

Zobacz także

Konsultacje z aktorkami mężczyzna prowadził w barach przy bardzo luźnych rozmowach, których tematyka w ogóle nie dotyczyła spraw teatralnych.

- Mogę siedzieć przy tobie nago, bo mi się nie chce stać. Chciałabyś, żebym się przy tobie pieścił? A ty będziesz na to patrzeć. Ja kiedyś się pieściłem przed dziewczyną i było bardzo przyjemnie - mówił Ryszard A. rozmawiając jedną z początkujących aktorek.

Zdaniem dyrektora Teatru Akademickiego jego niekonwencjonalne metody miały pomóc przełamać strach i tremę przed wyzwaniami na scenie.

Zapytany przez dziennikarzy o opinię prof. Lew Starowicz - seksuolog i psychiatra - nazwał praktyki stosowane przez Ryszarda A. jako molestowanie seksualne.

Po reportażu "Superwizjera" interwencję zapowiedział Olgierd Łukaszewicz, były prezes ZASP-u. - Zwrócę się do zarządu głównego ZASP-u, aby wycofał zgodę na próby Teatru Akademickiego pod kierunkiem pana Ryszarda A - zapowiedział uznany aktor teatralny i telewizyjny.

Zobacz także

RadioZET.pl/Superwizjer TVN/PTD