Morawiecki zabrał się za zestawy. Czy burger z frytkami to oszustwo podatkowe? [Tłumaczymy]

Redakcja
06.10.2017 11:44
Morawiecki zabrał się za zestawy. Czy burger z frytkami to oszustwo podatkowe? [Tłumaczymy]
fot. Agencja Gazeta

Czy atrakcyjne cenowo zestawy w sklepach i punktach usługowych stanowią oszustwo podatkowe? Zdaniem resortu ministra Morawieckiego to próba oszukiwania państwa na podatku VAT.

Na pewno dobrze je znacie. Kosmetyki w pudełku z akcesoriami, kanapka z napojem czy nawet ciastko z kawą. Zazwyczaj zestawy oferowane są w atrakcyjniejszej cenie niż poszczególne elementy osobno. Teraz okazuje się, że to wszystko było oszustwem - podatkowym. Ministerstwo Finansów ostrzegło, że będzie ścigać przedsiębiorców oferujących takie pakiety, ponieważ dopuszczali się uszczuplania dochodów budżetu z VAT.

Zagłosuj

Czy Morawiecki ma rację?

Liczba głosów:

- Do Ministerstwa Finansów docierają sygnały o nieprawidłowym działaniu podatników polegającym na manipulowaniu podstawą opodatkowania VAT przy sprzedaży towarów w formie zestawów. Dotyczy to przede wszystkim zestawów (oferowanych jako promocyjne), składających się z towarów opodatkowanych podstawową stawką VAT oraz obniżoną stawką VAT. Postępowanie mające na celu osiągnięcie korzyści podatkowej w postaci obniżenia zobowiązania podatkowego w VAT polega na zawyżaniu ceny towaru opodatkowanego stawką obniżoną VAT, przy jednoczesnym zaniżaniu ceny towaru opodatkowanego stawką podstawową VAT - czytamy w komunikacie resortu Morawieckiego.

A ponieważ cena jest niższa, to znaczy, że konsument osiągnął korzyść, bo zapłacił mniej. Resort zwraca też uwagę, że często chociaż klient płaci pojedynczą kwotę, to na rachunku zobaczyć może ceny poszczególnych towarów.

kanapka

Dla przykładu, ciastko opodatkowane jest na 8 proc., a kawa na 23 proc. Jeżeli osobno za oba produkty zapłacić trzeba 13 zł a w zestawie 10 zł to z perspektywy państwa wszystko jest w porządku, ponieważ ceny obniżono proporcjonalnie. Resort przekonuje, że przedsiębiorcy manipulują cenami. Jako przykład weźmy zestaw bandażu i kosmetyku. Pierwszy produkt kosztuje złotówkę, drugi sto zł. Razem kosztowałyby 101 zł, ale w zestawie można je nabyć za 90 zł. Problem w tym, że na rachunku okaże się, że opodatkowany na 8 proc. bandaż sprzedano nam za 85 zł, a opodatkowany na 23 proc. kosmetyk za 5 zł.

RadioZET.pl/maal