Co za refleks! Premier Morawiecki uratował kombatanta przed upadkiem

Redakcja
23.01.2018 07:25
Co za refleks! Premier Morawiecki uratował kombatanta przed upadkiem

Podczas mszy świętej odprawianej w rocznicę wybuchu powstania styczniowego doszło do nietypowego zdarzenia. Jeden ze zgromadzonych w kościele żołnierzy AK potknął się, mógł liczyć jednak na refleks Mateusza Morawieckiego.

Premier błyskawicznie złapał przewracającego się mężczyznę i uchronił go przed bolesnym upadkiem. Obaj mężczyźni niecodzienną sytuację skwitowali uśmiechem i uściskiem dłoni. Następnie Morawiecki stanął obok ministrów: ministrów Mariusza Błaszczaka i Joachima Brudzińskiego.

Zobacz także

Przypomnijmy, że w poniedziałek, 22 stycznia przypadła 155. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Z tej okazji fasadę Pałacu Prezydenckiego rozświetliła okolicznościowa iluminacja upamiętniająca bohaterów narodowego zrywu.

W tamtym pamiętnym roku, 155 lat temu, powstanie styczniowe było wprawdzie aktem desperacji, odwagi, ale nie było aktem szaleństwa — podkreślił premier.

Przypomniał, że w 1200 potyczkach, bitwach, upamiętnionych m.in. na obrazach Artura Grottgera, wzięło udział ponad 150 tys. uczestników i powstańców. „Tylko połowa z nich mogła wrócić do domu, często odebranego przez okupanta rosyjskiego. Druga część złożyła ogromną ofiarę albo ze swojego życia na miejscu, na polu bitwy, na polu chwały albo w mrokach Syberii” — zaznaczył Morawiecki.

Zobacz także

„Tak jak Pierwsza Kadrowa wyruszała na swój szlak równo 50 lat po wykonaniu egzekucji na ostatnim dyktatorze powstania, na Romualdzie Traugucie, odwołując się do tamtej przeszłości, tak samo my, później, w latach Solidarności, odwoływaliśmy się też do tej wielkiej bohaterskiej przeszłości powstańców Warszawy, obrońców Polski z czasów drugiej apokalipsy, ale również właśnie do powstańców styczniowych” — przypomniał Morawiecki.

Premier zwrócił uwagę, że w granicach zaboru rosyjskiego znalazło się 82 proc. ziem I Rzeczypospolitej, austriackiego — 11 proc., a pruskiego — 7 proc. „Gdzie miała się odbywać walka o niepodległą Polskę jak nie na tych ziemiach? I mieszkańcy tamtej Polski zdali egzamin z patriotyzmu i z polskości” — podkreślił.

Zaznaczył też, że tym, którzy dzisiaj spierają się i mówią, że „powstanie może nie było potrzebne, warto przypomnieć, że ono zbudowało zupełnie inną rzeczywistość”. „Nawet walka o duszę chłopa polskiego wówczas miała fundamentalny charakter dla walki o niepodległość później. To właśnie ta licytacja o polskiego chłopa, o polską wieś [...] zakończona bardzo korzystnym dla chłopów uwłaszczeniem, doprowadziła do tego, że wszyscy oni stanęli w 1918 roku i 1920 roku w walce o niepodległą Rzeczpospolitą” — powiedział premier.

Szef rządu dodał, że ofiara powstańców styczniowych jest do dziś, dla współczesnych pokoleń Polaków, zobowiązaniem. „Mam pełne przekonanie, że nie byłoby nas dzisiaj tutaj, w niepodległej Rzeczypospolitej, gdyby nie oni. Ich walka wtedy była wielkim zobowiązaniem i dzisiaj walka o lepszą Polskę, o urządzenie Polski bardziej sprawiedliwej, bardziej zasobnej jest wykonaniem ich testamentu. Cześć ich pamięci!” — zakończył swoje przemówienie Morawiecki.

RadioZET.pl/SI/PAP