Zamknij

Morawiecki: zostawiłem za sobą złote trony. Awantura w Sejmie, opozycja skanduje

09.06.2022 15:12

Wystąpienie Mateusza Morawieckiego przed głosowaniem w sprawie zgłoszonych przez Senat poprawek do ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego zmieniło się w awanturę. - Wiem, że was boli i dręczy to, że ja zostawiłem za sobą złote trony i 100 albo więcej milionów złotych – zarzucił opozycji premier, pytany między innymi o zakup obligacji na kwotę 4,6 mln zł.

Mateusz Morawiecki
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Mateusz Morawiecki dał się ponieść emocjom podczas wystąpienia poprzedzającego blok głosowań, podczas którego posłowie zdecydują o losie senackich poprawek do ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną SN. Opozycja, skandując podczas przemowy hasła „drożyzna” i „obligacje”, zarzucała szefowi rządu doprowadzenie do wysokiej inflacji oraz dbanie przede wszystkim o swoje prywatne interesy. Z oświadczenia majątkowego złożonego przez premiera wynika, ze Morawiecki ulokował w obligacjach skarbowych w 2021 roku 4,6 mln zł. Dzięki temu w 2022 roku środki premiera będą oprocentowane na poziomie inflacji. Ta w maju sięgnęła już 13,9 procent.

- Chcecie usłyszeć o obligacjach? Otóż tak, skoro sam namawiam od dłuższego czasu, nakłaniam Polaków nie od wczoraj, nakłaniam od wielu miesięcy, od wielu lat do tego, by inwestować, by kupować polskie obligacje [...], ponieważ jest to inwestycja transparentna, bezpieczna dla wszystkich i propaństwowa. To chyba, jeśli sam robię to, do czego namawiam, to dobrze, jeśli za moimi słowami idą czyny. Czyż nie tak? - mówił premier w Sejmie. W odpowiedzi na skandowane hasła zaatakował opozycję oraz lidera PO Donalda Tuska. Najbardziej wyrazistą wypowiedzią było stwierdzenie o zrezygnowaniu ze „złotych tronów” na rzecz „służby publicznej”.

„Złote trony” Morawieckiego. Premier: dla służby zrezygnowałem ze 100 mln zł

Inwestycja Morawieckiego w obligacje budziła kontrowersje, gdyż mogło do niej dojść jeszcze przed pojawieniem się w Polsce wysokiej inflacji, w czasie gdy prezes NBP Adam Glapiński powtarzał, że nie ma ryzyka podwyżek stóp procentowych, a większym zagrożeniem jest zbyt niskie niż zbyt wysokie tempo wzrostu cen. Stopy procentowe podnoszone są co miesiąc od września 2021 roku: w czerwcu stopa referencyjna NBP została podwyższona do 6 procent. Skutecznym sposobem na zachowanie wartości pieniędzy jest inwestycja w wieloletnie obligacje Skarbu Państwa, zaczynają one jednak chronić przed inflacją dopiero rok od wykupienia. Oferowane od czerwca obligacje antyinflacyjne oferują obecnie Polakom oprocentowanie o ponad połowę niższe.

Z wyliczeń „Faktu” wynika, że po ulokowaniu 4,6 mln zł odsetki z obligacji detalicznych po pierwszym roku inwestycji mogą wynieść nawet 78 000. zł. W kolejnym roku premier może zarobić nawet pół miliona złotych, gdyż oprocentowanie będzie równe wyliczonej przez GUS inflacji.

Morawiecki zarzutami posłów o dbanie przede wszystkim o swoje interesy poczuł się wzburzony, czemu dał wyraz w niecodziennym ataku na Donalda Tuska i Komisję Europejską.

- Są tam urzędnicy, tacy jak Donald Tusk, którzy brali ogromne pieniądze za to, że był w Brukseli i właśnie - za co on brał te pieniądze? Chyba za działanie na szkodę Polski, niestety. Wiem, że was boli i dręczy to, że ja zostawiłem za sobą złote trony i 100 albo więcej milionów złotych. Zostawiłem to wszystko dla służby publicznej, a wasz lider zostawił zaszczytną funkcję premiera dla kasy w Brukseli i pojechał do Brukseli. Zostawił was, przyczynił się do waszej klęski - powiedział premier, zwracając się do posłów PO.

Morawiecki poinformował dodatkowo, że regularnie wspiera finansowo osoby z niepełnosprawnościami, a od niedawna otacza opieką również kilkanaście rodzin z Ukrainy po to, by się jak najszybciej zasymilowały w Polsce.

- Ale jeszcze jedno chciałbym też powiedzieć, ponieważ widzę tu zainteresowanie ze strony sali, że mniej więcej 10 do 30 tys. zł średnio miesięcznie przeznaczam na różne działania charytatywne, na wspieranie różnych domów dziecka, warsztatów terapii zajęciowej, kolonii, wyjazdy dzieci w różne miejsca w Polsce i na Litwę – stwierdził premier.

loader

RadioZET.pl/PAP