Zamknij
Morawieckiego czeka dymisja? "Kowalski w rządzie to policzek dla premiera"
Mateusz Morawiecki
fot: Piotr Molecki/East News

Morawieckiego czeka dymisja? "Kowalski w rządzie to policzek dla premiera"

Mikołaj Pietraszewski
Mikołaj Pietraszewski Redaktor Radia Zet
23.09.2022 15:16

Sam Morawiecki znajduje się w sytuacji słabego premiera w mocno podzielonym na frakcje rządzie - mówiła w podcaście "Machina Władzy" dr Anna Materska-Sosnowska z Instytutu Nauk Politycznych UW. Przewidywała, czy w wyniku napięć w Zjednoczonej Prawicy szef rządu może stracić stanowisko. Badaczka analizowała również nową strategię PiS wobec Donalda Tuska oraz aktualną kondycję opozycji na rok przed wyborami parlamentarnymi.

Odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji szefa TVP, zakulisowa próba odwołania premiera Mateusz Morawieckiego czy nowa strategia komunikacyjna rządu wobec opozycji - to wydarzenia polityczne w Polsce jedynie z ostatnich tygodni.

Zdaniem dr Anny Materskiej-Sosnowskiej z Instytutu Nauk Politycznych UW - która była gościem najnowszego odcinka podcastu "Machina Władzy" portalu RadioZET.pl - brak "sezonu ogórkowego" w polskiej polityce spowodowany jest "silną polaryzacją, która powoduje nieustanną chęć walki". - Władza nie pozwala o sobie zapomnieć - mówiła.

Chcą "skleić" Tuska z Rosją

W rozmowie pojawił się też m.in. wątek nowego spinu medialnego, który PiS forsuje ws. Donalda Tuska. Rządzący chcą teraz przedstawić szefa PO oraz jego partię jako środowisko przychylne Rosji, działające w jej interesie, którego rusofobia jest "fałszywą grą". Zdaniem badaczki to "pokazuje dwie rzeczy".

Przestrzelona okazała się narracja, że Zachód zagraża nam bardziej niż Rosja. Rosji boimy się bardziej i że jeśli w kimś upatrujemy nadziei, to we Wspólnocie Europejskiej

- Przestrzelona okazała się narracja, że Zachód zagraża nam bardziej niż Rosja. Rosji boimy się bardziej i że jeśli w kimś upatrujemy nadziei, to we Wspólnocie Europejskiej. Jeśli "sklejanie" Tuska z Niemcami nie działa i nie boimy się Niemców, a wręcz wiemy, jakie korzyści płyną z partnerstwa z nimi, to władza przerzuca się na drugą stronę - powiedziała. Przypomniała jednak, że ta retoryka może być dla PiS obosieczna, z uwagi na m.in. orędzie Kaczyńskiego "do braci Moskali", które wygłosił w kampanii prezydenckiej w 2010 roku.

Donald Tusk
Donald Tusk
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Odwołał się także do jednego z niedawnych sondażu, w którym zaledwie 37 proc. wyborców wszystkich partii (a jedynie połowa z nich to wyborcy PiS) uważa, że trudna sytuacja w Polsce to "wina Tuska". - Jeśli to jest tak mało, to znak, że narracja PiS, obwiniająca Tuska o wszystko, nie działa - skomentowała. Dodała, że ze wszystkich obecnych problemów gospodarczych i społecznych "to rząd PiS będzie rozliczany".

Morawiecki przestanie być premierem?

Zdaniem Materskiej-Sosnowskiej trudno sobie teraz wyobrazić dymisję Morawieckiego z uwagi na brak zgodności w samej Zjednoczonej Prawicy, co do tego, czy należałoby go odwołać i kto miałby zostać jego potencjalnym następcą. Pytanie to było pokłosiem niedawnych doniesień „Gazety Wyborczej” i Radia ZET o rzekomej próbie odwołania go z funkcji szefa rządu, do której miało dojść 9 września. Frakcja przeciwna Morawieckiemu miała już nawet przygotowaną następczynię: byłą premier Beatę Szydło (która podobno odmówiła).

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY Z DR ANNĄ MATERSKĄ SOSNOWSKĄ

- Nastąpiła rzecz dużo gorsza: lekceważenie Morawieckiego przez osłabianie go - wskazała. Podała tu przykład ponownego wejścia do rządu Janusza Kowalskiego, posła Solidarnej Polski i zaciekłego przeciwnika Morawieckiego, który właśnie został wiceministrem rolnictwa, jako "policzek dla premiera". Wymieniła też "podkopywanie ludzi Morawieckiego, jak np. Michał Dworczyk" oraz coraz silniejszą pozycję wicepremiera Jacka Sasina, który miał kierować próbą nieudanego zakulisowego puczu wobec szefa rządu.

Morawiecki jest teraz w sytuacji słabego premiera w mocno podzielonym na frakcje rządzie

- Morawiecki jest teraz w sytuacji słabego premiera w mocno podzielonym na frakcje rządzie - oceniła. Podkreśliła, że ostra retoryka, której premier używa na konferencjach m.in. wobec Tuska, jest wyrazem jego słabości. - Silny lider, który ma coś do powiedzenia, nie podpiera się cały czas przeciwnikiem - skwitowała.

"Niepokojące" zapowiedzi PiS

Czy PiS liczy jeszcze na zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, czy raczej mobilizuje twardy elektorat? - Przy wszystkim, co się dzieje, sondaże dla PiS nadal są dobre. Mają wciąż ponad 30 proc. poparcia - zauważyła. Wyliczyła jednak problemy, z którymi władza od jakiegoś czasu musi się mierzyć (pandemia, wojna w Ukrainie, inflacja) oraz te, które jeszcze dadzą o sobie znać, jak kryzys energetyczny. - Fala zwolnień, likwidacji firm, spowolnienia gospodarczego dopiero nadchodzi - ostrzegła.

Mówiła również "niepokojących" z punktu widzenia prawa zjawiskach, m.in. przygotowywanej przez PiS ustawie o przesunięciu wyborów samorządowych, która "nie będzie do końca zgodna z konstytucją" oraz zapowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o utworzeniu "korpusu ochrony wyborów", w celu "zapobiegania nieprawidłowościom w trakcie liczenia głosów". - Przecież to władza, a nie opozycja przeprowadza wybory! Oskarżanie samorządów, które nie są PiS-owskie, więc mogą przeprowadzić nieuczciwe wybory, jest dużym osłabianiem pozycji samorządu i dyskredytowaniem tych ludzi - mówiła.

Wymieniła też doniesienia płynące z kręgów rządowych o planach zmiany ordynacji wyborczej i liczby okręgów. - Wiemy, jakie mogą być tego konsekwencje. To bardzo niebezpieczne zapowiedzi, świadczące o tym, czego chce PiS - utrzymać to, co ma czy wierzą w samodzielną większość. Choć ona już nie jest samodzielna i widzimy, jaką cenę płaci za to Kaczyński. Ten symboliczny Janusz Kowalski jest tego najlepszą egzemplifikacją - określiła.

Co z opozycją?

Gdzie w tym wszystkim jest opozycja? W opinii Materskiej-Sosnowskiej to zdecydowanie Donald Tusk jest jej liderem. - Mało tego, to po stronie opozycji najbardziej wyrazista postać, wszyscy się do niego odnoszą - podkreśliła, dodając: - Stan opozycji oraz sondaże dla niej są całkiem niezłe. Wykonują ciężką pracę.

- Problem z opozycją polega jednak na tym, że każda z tych partii walczy o jak najlepszy wynik w wyborach. W okręgach wielomandatowych jest ten sam kłopot - największym zagrożenie jest zawsze ten zając przed tobą - opisywała. - Żaden z liderów opozycji nie powie dziś "Tusku, prowadź", bo to by była kapitulacja - zaznaczyła.

B. Komorowski, D. Tusk, W. Czarzasty, S. Hołownia, J. Gowin
B. Komorowski, D. Tusk, W. Czarzasty, S. Hołownia, J. Gowin
fot. Jacek Dominski/REPORTER

W jakim więc kształcie opozycja pójdzie do wyborów? - Im szybciej podejmą decyzję, tym dla nich lepiej - oceniła politolożka. Wskazała również najkorzystniejsze z punktu widzenia opozycji rozwiązanie: wspólną listę wyborczą. - Czy to jest możliwe? Nie - oznajmiła. - Jeśli mamy tak spolaryzowaną scenę polityczną, to wybory będą starciem bloków. Jeśli Zjednoczona Prawica pójdzie w jednym bloku, a opozycja w kilku, to metoda d'Hondta (metoda przeliczania głosów na mandaty, obowiązująca w Polsce - red.) jest nieubłagana - powiedziała.

Jej zdaniem jedyne, co mogłoby sprawić, że opozycja pójdzie do wyborów w jednym bloku, byłaby ew. zmiana ordynacji wyborczej i manipulowanie przez PiS kształtem i liczbą okręgów. - Dlaczego Szymon Hołownia jeszcze nie chce koalicji z PSL? Bo boi się, że na koniec to PSL - mający lepsze struktury - wprowadzi do Sejmu więcej posłów - dywagowała. Nie wykluczyła jednak, że korzystna dla opozycji byłaby opcja, które okazała się skuteczne w Czechach, czyli dwa bloki: lewicowo-liberalny i centroprawicowy.

Anna Materska-Sosnowska - doktor nauk w zakresie nauk o polityce, wykładowczyni i adiunkt w Katedrze Systemów Politycznych, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, członkini zarządu Fundacji Batorego. Zajmuje się przede wszystkim analizą sytuacji politycznej w Polsce, komentując bieżące wydarzenia polityczne.

Mikołaj Pietraszewski
Mikołaj Pietraszewski

Poznaniak na emigracji w stolicy. Absolwent kulturoznawstwa na UAM w Poznaniu oraz Uniwersytecie Warszawskim. Dziennikarz, specjalizujący się w wywiadach. Fanatyk piłki nożnej, polskiej polityki, filmów Stanleya Kubricka oraz muzyki post-punk i synthpop (oraz bardzo wielu innych gatunków, może poza noise'em). W wolnych chwilach wsiada na rower lub pochłania literaturę faktu. Kocha Włochy, Wielką Brytanię i rodzinną Wielkopolskę. Nade wszystko nienawidzi buraków i orzechowej wódki.

Kontakt: mikolaj.pietraszewski@eurozet.pl

Instagram: hejpietrach