Arkadiusz Mularczyk (PiS) o wniosku do TK: to nie zemsta polityczna

Redakcja
02.03.2017 11:12
Arkadiusz Mularczyk (PiS) o wniosku do TK: to nie zemsta polityczna
fot. PAP

Wybór I prezesa Sądu Najwyższego jest niezgodny z Konstytucją. Tak twierdzi Arkadiusz Mularczyk (PiS), który na konferencji prasowej wyjaśniał powody złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Łącznie pod wnioskiem podpisało się 50 parlamentarzystów z partii rządzącej.

Procedura wyboru profesor Małgorzaty Gersdorf na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego miałaby łamać konkretne przepisy Konstytucji.

Zagłosuj

Jak oceniasz działania PiS?

Liczba głosów:

Zdaniem Mularczyka, Gersdorf "stroi się w szaty ikony praworządności w Polsce, zatem należy sprawdzić, czy przepisy, na podstawie których została wybrana, są zgodne z Konstytucją". 

Zobacz także

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk przywołuje artykuł 2 („Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”) oraz art. 183 ust. 2 i 3 (2. Sąd Najwyższy wykonuje także inne czynności określone w Konstytucji i ustawach. 3. Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.). 

Posłowie PiS mają zastrzeżenia co do procesu wyboru I prezesa SN przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN oraz samego aktu przedstawienia kandydatów prezydentowi. 

Zdaniem Mularczyka wybór prezesa SN powinien być uregulowany ustawą. Poseł powtarzał argumenty o wątpliwej (w jego mniemaniu) procedurze zobowiązania prezydenta do podjęcia decyzji o nominacji na podstawie aktu wewnętrznego. Tym aktem jest regulamin. - Ta materia nie powinna być uregulowana w regulaminie, który nie jest publikowany i nie jest publicznie znany, ale powinna być uregulowana w ustawie - wyjaśniał. - Zarzucamy też brak podjęcia uchwały przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, a jedynie formułę przedstawienia wyników głosowania - dodał. 

Jeżeli Trybunał Konstytucyjny poprze wniosek PiS - decyzje podjęte przez obecną prezes Sądu Najwyższego mogą być nieważne. 

"Gersdorf płaci za walkę z PiS"

Na konferencji prasowej padały pytania o motywy działania parlamentarzystów PiS. Tym bardziej, że profesor Gersdorf jest znana z mało pochlebnych wypowiedzi o polityce partii rządzącej i podważa wprowadzane rozwiązania prawne. 

- Od ponad roku powtarzam, iż sądy łatwo przekształcić w igraszkę w rękach polityków. To, co dotychczas było zagrożeniem, staje się teraz faktem - mówiła w poniedziałek sędzia Małgorzata Gersdorf.

Arkadiusz Mularczyk pytania o "zemstę polityczną" nazwał "bzdurą" i podkreślił, że wniosek nie jest wymierzony personalnie w prezes Sądu Najwyższego, a jedynie w procedurę jej wyboru. 

Poseł PiS nie chciał zdradzić, kiedy zebrał podpisy od 50 parlamentarzystów, ani kiedy wniosek został złożony.

Niektórzy dziennikarze obecni na konferencji prasowej zarzucali politykowi niekonsekwencję. "Kontrowersyjny" regulamin obowiązuje od 2003 roku, a zastrzeżenia ograniczono tylko do prezes Gersdorf. 

Ponadto w regulaminie znajduje się odesłanie do Monitora Polskiego, co podważyłoby argument o braku umocowania ustawowego tego dokumentu. Mularczyk utrzymuje, że akty wewnętrzne nie mogą stanowić powszechnego prawa i potrzebne są odpowiednie uchwały. Mówił, że to ustawa o Sądzie Najwyższym powinna regulować tę kwestię. 

Pytano także o procedurę wyboru prezesa Trybunału Konstytucyjnego, która wymaga uchwały. Według Mularczyka wybór obecnej prezes TK nie budzi wątpliwości prawnych.

Argumentację Mularczyka ostro skomentowali posłowie Platformy Obywatelskiej. Wniosek określili mianem "bolszewizmu" i stwierdzili, że polityka PiS jest prowadzona zgodnie z powiedzeniem "dajcie mi człowieka, a znajdzie się paragraf".

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Małgorzata Gersdorf jest prezesem Sądu Najwyższego od 2014 roku. To pierwsza kobieta na tym stanowisku.

RadioZET.pl/KM