Krytyczny raport NIK o reformie oświaty. Minister: "Zawieszono go bez naszej opinii"

23.05.2019 14:27
Krytyczny raport NIK o reformie oświaty. Minister: "Zawieszono go bez naszej opinii"
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń - reforma oświaty wdrożona przez Ministerstwo Edukacji Narodowej została wykonana nierzetelnie i w pośpiechu. Z takim podsumowaniem nie zgadza się szefowa MEN. Minister Anna Zalewska skomentowała raport NIK na konferencji prasowej.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

NIK podsumował wdrażaną od 1 września 2017 roku reformę oświaty. Zmiany polegały m. in. na likwidacji gimnazjów i stworzeniu 8-klasowych szkół podstawowych. Szkoły zawodowe zastąpiły tzw. szkoły branżowe. Pojawiły się nowe podstawy programowe i podręczniki. Samorządy musiały dostosować infrastrukturę, co wygenerowało kolejne koszty.

Kluczowe aspekty zmian w oświacie zebrał i opracował NIK. Raport jest krytyką MEN i jej szefowej. 

- Wprowadzone w niecałe dziewięć miesięcy zmiany w systemie oświaty zostały nierzetelnie przygotowane i wdrożone. Minister nie dokonał rzetelnych analiz finansowych i organizacyjnych skutków reformy. Subwencja oświatowa, z której miały być sfinansowane zmiany, wzrosła o 6 proc, a wydatki samorządów na szkoły powiększyły się o 12 proc.

raport Najwyższej Izby Kontroli

Wątpliwości NIK budzi także proces przygotowania nowych podstaw programowych.

- Już teraz cześć dyrektorów szkół wskazuje na potrzebę ich zmiany, bo nie są one dostosowane do możliwości uczniów. Reforma spowodowała pogorszenie warunków nauczania w części szkół - lokalowych, czy wyposażenia sal w pomoce dydaktyczne. Z powodu konieczności przyjęcia do szkół tzw. podwójnego rocznika przed ogromnym wyzwaniem postawiono powiaty i dyrektorów szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych. Od września br. naukę w nich ma rozpocząć ponad 705 tys. uczniów, czyli dodatkowo prawie 370 tys. absolwentów VIII klas szkół podstawowych - raportuje NIK.

Zobacz także

Do podsumowania Izby odniosła się dziś minister edukacji Anna Zalewska. Krytykę odebrała jako... zaangażowanie NIK w kampanię wyborczą.

- Nie ma takiego zarzutu, że reforma była źle policzona. Wszystko zostało policzone i pokazywaliśmy to izbie. Z żalem zauważamy fakt, że NIK uczestniczy w kampanii wyborczej. Zawieszono raport bez naszej opinii. Mamy 14 dni na to, by się ustosunkować do raportu - powiedziała dziś dziennikarzom minister edukacji Anna Zalewska.

NIK krytykuje również największy problem oświaty tego roku, czyli wystąpienie tzw. podwójnego rocznika. 1 września 2019 roku naukę w szkołach ponadgimnazjalnych rozpoczną absolwenci wygaszonych właśnie gimnazjów i 8 klas szkół podstawowych. Licea i technika muszą przyjąć o blisko 370 tys. uczniów więcej niż w latach ubiegłych.

- Tymczasem Minister nie przeprowadził rzetelnych i kompleksowych analiz dotyczących możliwości przyjęcia do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych absolwentów VIII klas szkół podstawowych oraz III klas wygaszanych gimnazjów. Dane, które Minister analizował, były niepełne i ograniczyły się do dostępności sal z 13 proc. szkół - wzięto pod uwagę tylko samodzielne licea ogólnokształcące. Pominięto pozostałe szkoły, tj. technika i szkoły branżowe I stopnia - informuje NIK.

Ministerstwo Edukacji Narodowej podważa raport przekonując, że „reforma oświaty została starannie przygotowana, a jej wdrażanie jest stale monitorowane.

RadioZET.pl/PAP