NIK prześwietla finanse MON i znajduje nieprawidłowości. W sprawę zamieszany Misiewicz

Redakcja
28.08.2017 15:20
Misiewicz
fot. Wikimedia.Commons

Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się nieprawidłowości w finansach Ministerstwa Obrony Narodowej. Za naruszeniem dyscypliny finansów stoi były szef gabinetu politycznego ministra i były rzecznik resortu Bartłomiej Misiewicz. NIK skierowała zawiadomienie do Głównego Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.

NIK, która prowadziła kontrolę budżetową za zeszły rok, trafiła na dwie umowy podpisane przez Bartłomieja Misiewicza. Pisma te dotyczyły produkcji i emisji spotu reklamowego pod tytułem "MON Bezpieczeństwo" i opiewały na łączną kwotę ponad 650 tysięcy złotych.

Zobacz także

- Tych wydatków nie było wówczas w planie finansowym resortu. Plan zmieniono dopiero po zawarciu umów - mówi Zbigniew Matwiej z Najwyższej Izby Kontroli.

- Podpisanie takich umów bez wcześniejszego ujęcia ich w planie finansowym wyczerpuje znamiona naruszenia dyscypliny finansów publicznych - dodaje.

Zobacz także

O Misiewiczu niedawno znów było głośno, kiedy okazało się, że służbową limuzyną wyjeździł w zeszłym roku 95 tysięcy km zużywając paliwo za 57,5 tysiąca zł.

RadioZET.pl/MSo/MP