Na komunii pokłócili się o rosół, schabowe i nuggetsy. Musiała przyjechać policja

Redakcja
23.05.2018 13:21
Rosol
fot. Pixabay

Uroczystość komunijna w Chełmie zakończyła się tak ostrą awanturą o liczbę potraw i gości, że musiała przyjechać policja. Zeznania właściciela restauracji i rozgoryczonej klientki nie pokrywają się ze sobą.

Pani Sylwia zorganizowała dziecku komunię w jednej z restauracji w Chełmie. Po wszystkim kobieta umieściła na Facebooku bardzo krytyczną opinię na temat lokalu, obsługi i całej organizacji imprezy.

Awantura na komunii

Zdaniem matki dziecka nie zgadzała się m.in. liczba zamówionych kotletów schabowych i nuggetsów. Ponadto, jak pisze Vice.com, kobieta miała odnaleźć „robaczka na cieście”.

Tymczasem właściciel restauracji twierdzi, że awanturująca się klientka kłamie i chodziło jej tylko o wyłudzenie pieniędzy z reklamacji oraz zmniejszenie opłaty za organizację imprezy. Kobieta przy wyjściu miała zażądać zwrotu części pieniędzy za to, że jeden z gości nie przyszedł do restauracji.

Wyłudzenie odszkodowania?

Gdy obsługa odmówiła jej zwrotu za brak gościa, ta miała rzucić telefonem właściciela lokalu, gdy mężczyzna dzwonił po policję. Sprawę bada prokuratura.

RadioZET.pl/Vice.com/Dziennik Wschodni/strz