Zamknij

Tragedia nad zalewem Nakło-Chechło. Nie żyje ojciec i córka

11.07.2020 15:42
Zalew Nakło-Chechło
fot. Facebook.com/Zalew Nakło-Chechło

Tragedia nad zalewem Nakło-Chechło w województwie śląskim. W piątek 10 lipca utopiły się tam trzy osoby: 35-letni mężczyzna i jego 6-letnia córka oraz 27-letni mężczyzna. Policja apeluje o rozwagę nad wodą podczas wakacyjnego wypoczynku. 

Jezioro Nakło-Chechło to sztuczny zbiornik wodny położony w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim, na terenie gminy Świerklaniec. W piątek 10 lipca doszło tam do dwóch tragicznych wypadków. KMP w Tarnowskich Górach otrzymała pierwsze zgłoszenie po godzinie 13. 

 35-letni mężczyzna wraz z 6-letnią córką pływał na materacu. Na brzegu była jego żona z synem. Nagle zauważyła, że materac jest pusty. Zaniepokojona powiadomiła osoby znajdujące się w pobliżu 

- relacjonuje w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" sierż.szt. Jacek Mężyk. Mężczyznę i dziecko wyciągnięto na brzeg. Ratownicy WOPR przystąpili do reanimacji. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. Po długiej reanimacji lekarz stwierdził zgon mężczyzny i jego córki.

Nakło-Chechło. Utonęły trzy osoby 

Do drugiej tragedii nad zalewem Nakło-Chechło doszło w piątek po godzinie 18. Dwie osoby znajdujące się na brzegu zauważyły, że mężczyzna pływający w wodzie nagle znieruchomiał.  27-latek został wyciągnięty na brzeg. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować.

Zobacz także

Od 1 kwietnia Komenda Główna Policji odnotowała 152 utonięcia. W piątek 10 lipca w Polsce utonęło pięć osób - poinformowało w sobotę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. 

Jednocześnie RCB na Twitterze przypomniało o podstawowych zasadach bezpieczeństwa nad wodą. "Pływaj tylko w wyznaczonych miejscach, nigdy nie wchodź do wody po alkoholu lub środkach odurzających, załóż kapok na łódce, kajaku i rowerze wodnym" – zaapelowano.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomniało również, aby nie skakać do wody w nieznanych miejscach, nie wbiegać rozgrzanym do wody, nie wypływać na materacu daleko od brzegu, nie wchodzić do wody bezpośrednio po posiłku, a także stosować się do poleceń ratownika.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni