Jasnowidz Jackowski o Nanga Parbat. Nie wierzy, że Mackiewicz żyje

Dominik Gołdyn
01.02.2018 19:04
Jasnowidz Jackowski o Nanga Parbat. Nie wierzy, że Mackiewicz żyje
fot. Twitter screen

Dramatyczna akcja ratunkowa na Nanga Parbat wstrząsnęła całą Polską. W nocy z soboty na niedzielę Denis Urubko i Adam Bielecki uratowali znajdującą się na wysokości 6000-6100 metrów francuską himalaistkę. Na wysokości około 7200 m pozostał Mackiewicz. Ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne nie było możliwości, by kontynuować akcję. W rozmowie z Super Expressem jasnowidz Jackowski opisał, jak mógł rozegrać się dramat w Himalajach.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W sobotę wieczorem polska ekipa doleciała dwoma helikopterami do obozu pierwszego. Mimo zapadających ciemności wspinaczkę rozpoczęli Bielecki i Urubko, którzy dotarli do schodzącej Revol. Następnie w góry wyszli Botor i Tomala, by wspomagać ewakuację. Wszyscy zeszli do bazy w niedzielę, skąd helikoptery zabrały Francuzkę do szpitala w Islamabadzie, a Polaków do Skardu. 

Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, a Revol po raz czwarty. Tym razem wyruszyli we dwójkę, działali w stylu alpejskim, sportowym, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach.

Zobacz także

— Tam bardzo szybko następuje obrzęk płuc, potem obrzęk mózgu, to są sprawy nieodwracalne, jeżeli się stoi. Sądzę, że ta Francuzka miała mnóstwo szczęścia. Jeżeli ona by z nim została, efekt byłby podwójny — powiedział w rozmowie z SE.pl Krzysztof Jackowski.

„Nie ma najmniejszych szans”

Słynny jasnowidz z Człuchowa dodał, że nie wierzy, by polski himalaista nadal żył. — Nie ma najmniejszych szans. To jest fizycznie niemożliwe. Niemożliwy jest taki przypadek, żeby on żył — ocenił.

RadioZET.pl/Super Express/PAP/DG