Zamknij

Nauka strzelania w szkołach? Minister Czarnek podpisał rozporządzenia

04.08.2022 14:43
Kobieta na strzelnicy
fot. viicha/shutterstock

Zamiast edukacji zdrowotnej w szkołach, edukacja obronna. A w jej ramach szkolenie ze strzelania m.in. z broni kulowej i pneumatycznej. Z tym, że dopiero za dwa lata. Minister edukacji Przemysław Czarnek podpisał w tej sprawie rozporządzenia.

Niedługo po wybuchu wojny w Ukrainie minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział, że potrzeba zmian w edukacji dla bezpieczeństwa (EDB). Uczniowie mają godzinę tego przedmiotu w podstawówce, najczęściej w klasie ósmej i godzinę w szkołach średnich. Do tej pory uczyli się tam głównie udzielania pierwszej pomocy i tego, jak zachowywać się przy ewakuacji albo gdy dojdzie do wypadku czy pożaru.

Przemysław Czarnek chciał, by w ramach EDB uczniowie mieli edukację obronną, czyli m.in. naukę strzelania. I właśnie w tej sprawie podpisał rozporządzenia zmieniające podstawy programowe dla podstawówek i szkół ponadpodstawowych.

Zamiast nauki o zdrowiu psychicznym strzelanie

Co się dokładnie zmieni? W podstawówce program EDB podzielony jest na cztery moduły: bezpieczeństwo państwa, działania w sytuacjach nadzwyczajnych zagrożeń, podstawy pierwszej pomocy i edukacja zdrowotna, w ramach której uczniowie rozmawiali m.in. o stresie i zależności zdrowia fizycznego od psychicznego i emocjonalnego.

Teraz tego ostatniego modułu nie będzie, zastąpi go „kształtowanie postaw obronnych”. Uczniowie mają tu poznać podstawy orientowania się w terenie, używania map, mają także dowiedzieć się o cyberbezpieczeństwie, a na końcu będą mieli przygotowanie do szkolenia strzeleckiego. Głównie w teorii, to znaczy poznają budowę broni, do tego zasady bezpiecznego posługiwania się nią i postawy strzeleckie.

W szkołach średnich program EDB również składa się z czterech modułów, czyli bezpieczeństwo państwa, przygotowanie do działań ratowniczych w sytuacjach nadzwyczajnych zagrożeń, podstawy pierwszej pomocy i edukacja zdrowotna. Minister znów wykreślił moduł o zdrowiu i wpisał tu edukację obronną. Czyli młodzież ma trochę pouczyć się o cyberbezpieczeństwie, ale też o panice i stresie wywołanymi wojną.

Najwięcej emocji wzbudza jednak ostatni punkt, czyli szkolenie strzeleckie, w ramach którego uczeń ma poznać zasady składania broni i nauczyć się strzelać z broni: kulowej, pneumatycznej, repliki broni strzeleckiej (ASG), strzelnic wirtualnych albo laserowych. To wszystko zamiast nauki o zdrowiu psychicznym, depresji, uzależnieniach i zaburzeniach odżywiania.

Zmiany wejdą w życie od najbliższego roku szkolnego (2022/2023) z jednym wyjątkiem. - W przypadku zajęć ze strzelectwa przewidziany został trwający dwa najbliższe lata szkolne okres przejściowy – informuje nas Adrianna Całus, rzeczniczka Ministerstwa Edukacji i Nauki. Czyli punkt dotyczący strzelania z broni kulowej, czy pneumatycznej będzie dopiero wprowadzony w roku szkolnym 2024/2025. Chyba, że są szkoły, które na terenie swojego powiatu mają dostęp do strzelnic wirtualnych, laserowych i do wymienionej broni. Wtedy takie zajęcia mają już być od września 2022.

Strzelanie tak, ale nie dla wszystkich

- Na pewno nie dla wszystkich, nie w pierwszej klasie i nie wpisałabym tego w podstawę programową - tak proponowane zmiany komentowała nam Katarzyna Dratkowicz, nauczycielka edukacji dla bezpieczeństwa z XI LO w Łodzi. - I na pewno nie zamiast modułu o zdrowiu, kiedy mamy tylu uczniów z lękami i depresjami – dodaje.

Zwłaszcza że, jak opowiada, dla niektórych nauka pierwszej pomocy i opatrywania rannych to już duży stres. - Kiedyś na lekcji pokazywałam cały proces resuscytacji i chłopiec zemdlał, dla niego to było za dużo, więc te emocje naprawdę są różne i trzeba to wziąć pod uwagę. Z tematem broni, wojny nie każda wrażliwość młodego człowieka jest w stanie sobie poradzić, szczególnie dotyczy to tych najmłodszych licealistów – podkreśla.

Pytanie też, kto miałby uczyć nowych zagadnień młodzież, bo sama, tak jak większość nauczycieli, potrzebowałaby najpierw szkolenia. - Takie zajęcia musieliby prowadzić fachowcy, którzy np. pracują na strzelnicach. Tylko z drugiej strony oni nie są przygotowani do pracy z dziećmi, nie mają przygotowania pedagogicznego – zwraca uwagę. Dlatego jej zdaniem wizyty na strzelnicach powinny być w formie dodatkowych zajęć jako urozmaicenie EDB, czyli np. z chętnymi, którzy mają zgody rodziców i po rocznych zajęciach z psychologiem, który poukładałby to uczniom w głowach, poznał ich nastawienie do świata i wrażliwość.

RadioZET.pl

C