Zamknij

"Szkody wynikające z zamknięcia dzieci". Ekspert krytykuje decyzję o nauce zdalnej

28.01.2022 06:56
Nauka zdalna, decyzja krytykowana przez eksperta
fot. Anna Golaszewska/East News

Nie rozumiem podjętej decyzji o zdalnej edukacji w części klas szkół podstawowych i w szkołach ponadpodstawowych — powiedziała PAP prof. Magdalena Marczyńska, specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Dodała, że negatywne skutki izolacji dzieci i młodzieży są ogromne i udowodnione.

Nauka zdalna obowiązuje od czwartku 27 stycznia przez miesiąc wszystkich uczniów klas 5-8 i szkół średnich. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek uzasadniał jej wprowadzenie szerzącą się falą zakażeń koronawirusem, utrudniającą naukę stacjonarną w coraz większej liczbie szkół.

Wśród krytyków tej decyzji jest ekspertka i członek byłej Rady Medycznej przy premierze prof. Magdalena Marczyńska. - Nie rozumiem decyzji o przywróceniu w starszych klasach szkoły podstawowej i w szkołach ponadpodstawowych edukacji zdalnej. Patrząc nawet na sam podział, który został dokonany, to w grupie wiekowej 12-18 lat mamy w Polsce zaszczepionych 46,5 procent dzieci. W grupie 5-11 lat ok. 12,5 procent. Jak my mamy zachęcać ludzi do szczepień, jeżeli blisko połowa starszych uczniów jest zaszczepiona, a teraz ich rodzice słyszą, że ich dzieci mają i tak edukować się z domu? – pytała w rozmowie z PAP.

Nauka zdalna krytykowana przez ekspertkę. "Jaki jest sens epidemiczny?"

Ekspertka wskazała, że "nie możemy też zamykać oczu na to, że dzieci albo spotykają się na taką wspólną edukację w domu przed komputerem, albo spotykają się po lekcjach". – Jaki jest więc sens epidemiczny izolowania ich od siebie? – spytała retorycznie profesor Marczyńska.

Marczyńska wskazała, że o ile państwa Europy Zachodniej wprowadzają ostrzejsze obostrzenia, to wyjmują poza nawias edukację, która funkcjonuje głównie stacjonarnie. Przyznała, że absolutnie nie rozumie decyzji o edukacji zdalnej ósmoklasistów i maturzystów, bo ci, przygotowując się do egzaminów, już wcześniej stracili bardzo wiele miesięcy stacjonarnej nauki, a teraz znów są zmuszeni do jej przerwania na kilka miesięcy przed egzaminami.

Argument wiążący przejście edukacji zdalnej z wydolnością Sanepidu jest w jej ocenie "kuriozalny". – Podział wiekowy związany z tą edukacją zdalną jest przedziwny. Rozumiem, że dziecko mające 17 czy 18 lat może gorzej znieść zakażenie koronawirusem. Ale czy my zamykając mu edukację stacjonarną spowodujemy, że ono się nie zakazi gdzie indziej? W obliczu tak zakaźnego wirusa najprawdopodobniej i tak się zakazi i tego wirusa złapie - przyznała w rozmowie z PAP ekspertka.

"Ewidentne szkody wynikające z zamknięcia dzieci"

Podkreśliła, że negatywne skutki edukacji zdalnej dla zdrowia fizycznego, a być może przede wszystkim dla zdrowia psychicznego dzieci są ogromne, już bardzo dobrze rozpoznane i udowodnione.

- Już teraz bardzo wielu młodych pacjentów potrzebuje psychoterapii, a nawet pomocy psychiatrów. Powinniśmy promować szczepienia dzieci, a nie odsyłać je na naukę zdalną. Niestety decyzje o nauce zdalnej zmniejszają celowość szczepień w rozumieniu dzieci i ich rodziców. Opublikowano także związek wystąpienia cukrzycy u dzieci, które przebyły COVID-19, rozpoznaje się jej więcej. Nie ma jeszcze dużych metaanaliz i wydaje się, że te odległe następstwa dotyczą nielicznego odsetka dzieci. Zakażenie SARS-CoV-2 stymuluje układ immunologiczny i może pobudzić do autoagresji. Znakomicie udokumentowane są ewidentne szkody wynikające z zamknięcia dzieci, izolacji od rówieśników, nauki zdalnej, braku kontaktów, poczucia bezpieczeństwa – wyliczała wady powszechnej nauki zdalnej w dobie piątej fali koronawirusa prof. Marczyńska.

Jej zdaniem "ideałem byłaby samokontrola i stosowanie izolacji osób chorych". – Czy na pewno sprawdziłoby się to w naszym społeczeństwie? Nie wiem, ale wszyscy widzimy masowość zakażeń i system kwarantann po prostu staje się niewydolny, ogranicza funkcjonowanie wielu dziedzin życia. Na pewno konieczna jest izolacja osób chorych – powiedziała prof. Marczyńska.

RadioZET.pl/PAP - Tomasz Więcławski

C