Zamknij

Nauka zdalna wróci do wszystkich szkół? Czarnek mówi, że "nie jest wróżką"

18.11.2021 17:14
Przemysław Czarnek
fot. Pawel Wodzynski/East News

Resort zdrowia uważa, że jednym z głównych ognisk COVID-19 są szkoły. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek nie przewiduje na razie systemowego przejścia na naukę zdalną. - Ten tryb edukacji wyrządził sporo szkód uczniom - przekonywał na antenie Programu 1 Polskiego Radia.

Przemysław Czarnek odmówił złożenia deklaracji, że powszechne odejście od nauczania stacjonarnego w  roku szkolnym 2021/22 jest wykluczone. – Absolutnie takiej deklaracji nigdy nie składałem i złożyć nie mogę, bo nie jestem wróżką i nie jestem w stanie przewidzieć, co będzie za miesiąc, dwa czy trzy. Na ten moment nie przewidujemy systemowego przejścia na tryb zdalny we wszystkich szkołach – powiedział minister edukacji i nauki.

Szef resortu edukacji ocenił, że  nauka zdalna „wyrządza sporo szkód uczniom”, zarówno jeśli chodzi o wiedzę, jak i kondycję fizyczną i psychiczną. Minister dopytywany, czy przewiduje rozwiązania dotyczące nadrobienia braków w edukacji, na które zwracali uwagę rodzice i nauczyciele, zapewnił, że „to się odbywa od samego początku tego roku”.

Nauka zdalna wróci do szkół? Przemysław Czarnek komentuje

– Jeszcze pod koniec ubiegłego roku szkolnego rozpoczęło się to w niektórych szkołach. Z naszego programu wsparcia dzieci i młodzieży po covidzie wartego 250 milionów złotych, 187 milionów jest przeznaczonych na godziny wspomagające. Te godziny są w ponad 90 procentach placówek realizowane. To jest 15 godzin dodatkowych w tym semestrze – stwierdził Czarnek.

Minister przyznał, że dodatkowe zajęcia są jednak dużym obciążeniem dla uczniów. – Jak wiemy, są również narzekania, poniekąd uzasadnione, na przeładowanie programu nauczania w szkołach i zbyt długi czas, który uczniowie spędzają w szkołach – powiedział Czarnek.

Minister zaznaczył, że to dodatkowe obciążenie jest konieczne, aby „nadrobić straty, które wyrządziła systemowa nauka zdalna”. – Z tego właśnie powodu nie chcemy, aby wprowadzać to systemowo. Na ten moment nie ma takiej konieczności, ale co będzie za dwa, trzy miesiące żadnych deklaracji składać nie mogę, bo byłbym nieodpowiedzialny – podsumował minister edukacji.

RadioZET.pl/Program 1 Polskiego Radia/oprac. AK

C