Zamknij

Nauka zdalna znów wróci na stałe? Przemysław Czarnek podał jeden warunek

17.09.2021 09:39
Przemysław Czarnek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Czwarta fala pandemii nie dotarła jeszcze do szkół – powiedział w piątek Przemysław Czarnek. Szef resortu edukacji i nauki wskazał, że nauka zdalna może powrócić, gdy służba zdrowia stanie się niewydolna. 

Przemysław Czarnek pytany na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia o sytuację w szkołach w kontekście coraz większej liczby dziennych przypadków zakażeń koronawirusem zapewnił, że jest w stałym kontakcie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim, z jego służbami, z kierującym Głównym Inspektoratem Sanitarnym Krzysztofem Saczką, a także z kuratorami, którzy są z kolei w kontakcie z dyrektorami szkół.

Czwarta fala pandemii "nie dotarła jeszcze do szkół"

– Zbieramy codziennie informacje na temat tego, co się dzieje w szkołach. Chcę zapewnić, że w szkołach ta czwarta fala pandemii jeszcze nie trafiła. 99,9 proc. uczniów uczy się w trybie stacjonarnym. Zaledwie 7 placówek na ponad 20 tysięcy działa w trybie zdalnym – przekazał szef MEiN. 

– W kilkudziesięciu przypadkach mamy do czynienia z hybrydą, czyli sytuacją, w której poszczególne klasy zostały wysłane na kwarantannę i na naukę zdalną z uwagi na ognisko zakaźne, ale to dot. 0,1 proc. uczniów. A zatem sytuacja jest bardzo dobra – podkreślił.

Nauka zdalna znów wróci na stałe? 

Minister edukacji i nauki dopytywany o to, jakie dane będą decydujące, jeżeli chodzi o ewentualny powrót uczniów do nauki zdalnej, odpowiedział: "Jeśli chodzi o takie incydentalne sprawy czy przypadki pojedyncze, to oczywiście dyrektorzy szkół mają uprawnienie do tego, żeby w uzgodnieniu ze służbami sanitarnymi decydować o przejściu na tryb zdalny poszczególnego oddziału, klasy bądź całej szkoły, jeśli pojawi się ognisko zakaźne w poszczególnych szkołach".

– Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania Covid-19 i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych – wskazał Czarnek.

Minister przypomniał, że "w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję". Zaznaczył, że "to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym".

RadioZET.pl/Polskie Radio/PAP - Katarzyna Krzykowska