Naukowcy piszą do Sejmu, aby nie likwidować branży futerkowej. Zebrali 463 podpisy [LISTA WSTYDU]

Michał Strzałkowski
27.02.2018 20:19
Kontrowersyjny list naukowców
fot. Archiwum RadioZET.pl

W czwartek do Sejmu trafił list podpisany przez 463 polskich naukowców sprzeciwiających się zakazowi hodowli zwierząt futerkowych. Pracownicy naukowi z całej Polski związani z kierunkami zootechnicznymi, biologicznymi i przyrodniczymi piszą, aby nie likwidować branży, która opiera się na cierpieniu milionów zwierząt.

Zagłosuj

Uważasz, że branżę futerkową należałoby zlikwidować?

Liczba głosów:

Jeden z naszych czytelników przesłał nam skany listu, jaki naukowcy złożyli w Sejmie. Piszą w nim m.in., że polskie hodowle norek należą do najnowocześniejszych na świecie, a w fermach zagwarantowane ich zdaniem jest zaspokojenie wszystkich potrzeb zamkniętych w klatkach zwierząt.

Kontrowersyjny list do posłów

Zdaniem 463 naukowców, którzy podpisali się pod kontrowersyjnym listem, na zlikwidowaniu branży hodowli zwierząt futerkowych stracą wszyscy. Hodowcom zamknie się biznes, pracownicy naukowi nie będą mogli badać zwierząt w fermach, budżet straci wpływy z podatków, a zwierzęta… ich zdaniem również stracą na planowanej nowelizacji ustawy, bowiem trafią do hodowli do krajów o niższym standardzie, niż Polska.

Prezes PiS jest innego zdania

Naukowcy proszą o ponowne przyjrzenie się sprawie. Na ich nieszczęście poseł z największą obecnie władzą w Sejmie ma jasny stosunek do zabijania zwierząt na futra w Polsce. Prezes PiS chciałby usunąć tę branżę z kraju, a z racji tego, że co najmniej do czasu wyborów jego partia ma w Sejmie większość, obrońcy praw zwierząt i same zwierzęta mogą chyba spać spokojnie.

Chcesz przeczytać cały list naukowców? >>KLIKNIJ TUTAJ<<

A TUTAJ MOŻNA ZOBACZYĆ, JAK NAPRAWDĘ WYGLĄDA BRANŻA FUTERKOWA:

RadioZET.pl/strz