Zamknij
Nawałnica w Krakowie
  • mid-22723561
  • mid-22723616
  • mid-22723611
  • 9 Zobacz
fot. PAP

Nawałnica, która przeszła w sobotę wieczorem nad Małopolską, łamała gałęzie, wyrywała drzewa z korzeniami, uszkodziła domy i samochody. Służby w regionie interweniowały 1366 razy – najgorzej było w Krakowie i powiecie krakowskim. 

Burze z silny wiatrem i intensywnymi opadami deszczu przeszły minionej doby nad Polską. Strażacy odnotowali 2127 interwencji. Niestety, w wyniku gwałtownej pogody zginęły dwie osoby. W miejscowości Biały Kościół na Dolnym Śląsku drzewo przewróciło się na 70-latkę. Kobieta zmarła. Natomiast w województwie podkarpackim na samochód osobowy runęło drzewo. W wyniku zdarzenia jedna osoba zmarła, a jedna została ranna.

Nawałnica i "zjawisko downburst" nad Krakowem

Jak przekazał rzecznik prasowy komendanta głównego PSP, najwięcej interweniowali strażacy w województwie małopolskim. W Krakowie w trakcie potężnej nawałnicy zaobserwowano "zjawisko downburst". To silny prąd zstępujący w chmurze burzowej, w której ruch powietrza skierowany jest ku ziemi i charakteryzuje się bardzo silnymi porywami wiatru oraz opadami deszczu. 

– W głównej mierze nasze działania związane były z usuwaniem setek, a nawet tysięcy powalonych, połamanych gałęzi drzew. Jako zdarzenia typu wiatrołomy odnotowaliśmy ponad 700 zgłoszeń – przekazał PAP w niedzielę rzecznik małopolskiej straży mł. bryg. Sebastian Woźniak.

Uszkodzone zostały też pojazdy – takich zgłoszeń odebrano ok. 100. – Na zaparkowane samochody upadały połamane gałęzie drzew, fragmenty blachy i banery reklamowe – relacjonował rzecznik.

Około 200 interwencji związanych było ze zniszczeniami budynków – naderwanymi arkuszami blachy oraz uszkodzonymi dachówkami na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Przez silną nawałnicę około 30 dachów zostało całkowicie zerwanych. – Parę budynków z zerwanymi dachami znajduje się przy ul. Tynieckiej w Krakowie, bo tam wiatr wiał dość silnie i wyrywał drzewa z korzeniami. Na szczęście w wyniku tych zdarzeń nikt bezpośrednio nie został ranny – przekazał mł. bryg. Woźniak.

Poszkodowani zostali natomiast strażacy z powiatu gorlickiego. Jeden z nich złamał nogę przy usuwaniu powalonego drzewa, dwaj kolejnych zostali użądleni przez osy, kiedy podczas interwencji natrafili na będące w ziemi gniazdo. Jak przekazał rzecznik, życiu i zdrowiu strażaków nic nie zagraża.

RadioZET.pl/PAP

C