Zamknij

Trybunał J. Przyłębskiej: Bodnar nie może już pełnić funkcji RPO

15.04.2021 09:10
Trybunał
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł, że przepis, pozwalający Rzecznikowi Praw Obywatelskich pełnić funkcję po upływie kadencji do momentu zaprzysiężenia następcy, jest niezgodny z konstytucją. Tym samym stwierdzono, że Adam Bodnar nie będzie już mógł pozostać na stanowisku RPO.

Adam Bodnar nie będzie mógł dłużej pełnić funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich - wynika z decyzji Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej. Sprawozdawcą był w tym przypadku sędzia Stanisław Piotrowicz, a oprócz jego i Przyłębskiej w składzie zasiedli także sędziowie: Justyn Piskorski, Bartłomiej Sochański i Wojciech Sych. 

Adam Bodnar nie może pełnić funkcji RPO. Trybunał Julii Przyłębskiej zdecydował

TK wydał orzeczenie, wedle którego przepis pozwalający RPO na dalsze piastowanie urzędu w przypadku, gdy upłynęła jego kadencji, a następca nie został zaprzysiężony przez parlament, jest niezgodny z polską ustawą zasadniczą.

Ustawodawca w żaden sposób nie zamyka kadencji dotychczasowego RPO, nie wyznacza też żadnego organu, który te obowiązki mu powierza, ani takiego, który może mu je odebrać. Zaskarżony przepis wprowadza nieznaną konstytucji i niesprecyzowaną w żaden sposób instytucję pełniącego obowiązki RPO

Stanisław Piotrowicz

Jak podkreślił Trybunał, przepis ten traci moc obowiązującą po upływie trzech miesięcy od opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw. TK zdecydował tak "w trosce o zachowanie ciągłości ochrony praw obywateli. - To czas dla parlamentu na dostosowanie systemu prawnego. W ciągu trzech miesięcy powinna powstać ustawa regulująca sytuacje, w których urząd rzecznika jest nieobsadzony po upływie kadencji - powiedział Piotrowicz.

Oznacza to, że Bodnar będzie jeszcze pełnił swoją funkcję przez trzy miesiące od momentu publikacji wyroku. Nie wiadomo, kiedy dokument zostanie opublikowany. Poza tym, PiS w tym czasie najprawdopodobniej będzie chciało zmienić ustawę o RPO lub wprowadzić do tego urzędu kogoś w rodzaju komisarzu lub osoby "pełniącej obowiązki" Rzecznika. 

PiS złożył wniosek. Rozprawa była wielokrotnie przekładana

We wniosku, który jesienią ubiegłego roku złożyli w Trybunale posłowie PiS, chodziło o zbadanie konstytucyjności ustawowego wydłużenia okresu sprawowania funkcji przez RPO w sytuacji, gdy upłynie jego określona w konstytucji pięcioletnia kadencja, a następca nie zostanie wybrany. Kadencja Bodnara upłynęła 9 września ubiegłego roku. 

"Kadencja RPO wynikająca z konstytucji traktowana powinna być jako pierwszy wskaźnik jego legitymacji do działania. Z tą kadencją powinna iść synchronizacja kadencyjności w ustawie o RPO. Obecnie tego nie ma i dlatego zachodzi konieczność uruchomienia kontroli konstytucyjnej zaskarżonego przepisu" - wskazywali we wniosku posłowie PiS.

W ostatnich miesiącach termin rozpoznania tej sprawy wielokrotnie odraczano. Rozprawę dotyczącą tej kwestii Trybunał przeprowadził ostatecznie w poniedziałek i we wtorek. Pierwszego dnia wysłuchał na niej stron tego postępowania - przedstawicieli: wnioskodawców, Sejmu i Prokuratora Generalnego. Swoje stanowisko przedstawił także osobiście RPO.

Kto będzie nowym RPO? Jest trzech kandydatów

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

W ostatnich miesiącach parlament trzykrotnie bezskutecznie próbował wybrać następcę Bodnara. W Sejmie nie przeszły kandydatury Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz i Roberta Gwiazdowskiego. Głosowanie w izbie wyższej wygrał natomiast wiceszef MSZ i poseł PiS Piotr Wawrzyk, którego z kolei nie poparł Senat. 

Wyborem nowego RPO posłowie kolejny raz mają zająć się w czwartek. Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego. Kandydaci KO i PSL - prof. Sławomir Patyra oraz Lewicy Piotr Ikonowicz nie uzyskali poparcia większości posłów.

RadioZET.pl/PAP