Zamknij

"Nic się nie stało"? Burza i zapowiedź pozwu po ataku Latkowskiego na celebrytów

21.05.2020 07:55
Nic się nie stało
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

"Nic się nie stało" Sylwestra Latkowskiego, dokument wyemitowany w środę w TVP1, to powrót do sprawy "Krystka", "Turka" i sopockiego lokalu Zatoka Sztuki, w którym miało dochodzić do gwałtów na nastolatkach. Według Latkowskiego liczne polskie gwiazdy i bywalcy lokalu, w tym Borys Szyc czy Kuba Wojewódzki, wiedzieli, co działo się w klubie. Część gwiazd już odpowiedziała na atak Latkowskiego, Kuba Wojewódzki zapowiedział pozew. „Ja nie powiem – Nic się nie stało. Idę z tobą i TVP do sądu” – napisał w oświadczeniu.

"Nic się nie stało" to film dokumentalny Sylwestra Latkowskiego, który wyemitowano na antenie TVP1 po raz pierwszy w środę wieczorem. Dokument był reklamowany często jako odpowiedź telewizji publicznej na filmy braci Sekielskich o pedofilii w Kościele "Tylko nie mów nikomu" i "Zabawa w chowanego". W rzeczywistości w filmie ukazano sprawę wielokrotnie opisywaną wcześniej przez media.

Mimo to po emisji zawrzało, bo w "Nic się nie stało" pojawiły się zdjęcia znanych osób, które bawiły się w Zatoce Sztuki - lokalu, który miał być wizytówką Sopotu, a w którym miało jednak dochodzić do prostytucji, przemocy i czynów pedofilskich. Wśród gości lokalu wskazano m.in. Kubę Wojewódzkiego z ówczesną partnerką Renatą Kaczoruk, Adama "Nergala" Darskiego, Krzysztofa Skibę, Piotra "Liroya" Marca, Natalię Siwiec czy Blankę Lipińską. Padły też nazwiska Borysa Szyca i Jarosława Bieniuka. Z kolei jako obrońców Zatoki Sztuki pokazano m.in. Andrzeja Chyrę, Wiktora Zborowskiego i Magdalenę Cielecką. Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów, które świadczyłyby o tym, że którakolwiek z wymienionych osób wiedziała, co dzieje się w lokalu.

Nowy film Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało" skupił się m.in. na historii zgwałconej 14-letniej Anaid Tutgushyan, córki Polki i Ormianina, która wpadła w sidła stręczycieli, a w 2015 roku popełniła samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Przed śmiercią wysłała SMS do koleżanki: "On mi to zrobił". Dziewczyna miała zostać zgwałcona przez "łowcę nastolatek" Krystiana W. (ps. Krystek), który z kolei był naganiaczem rzeczywistego właściciela Zatoki Sztuki, Marcina T. (ps. "Turek"). W filmie Latkowskiego wypowiedziała się matka Anaid. Kobieta na własną rękę odnalazła ofiary Krystka. - Podchodził do dziewczyn, zabierał za rękę i prowadził do baru. Dosypywał coś do drinków - brzmią przytaczane w filmie zeznania wykorzystanych dziewczyn.

Afera wśród celebrytów. Borys Szyc wydał oświadczenie w sprawie filmu "Nic się nie stało"

Latkowski apeluje do Szyca, Wojewódzkiego, Majdana i innych

Premiera "Nic się nie stało" została połączona z debatą, którą poprowadził Michał Adamczyk. Podczas spotkania na żywo Latkowski zaapelował do celebrytów, ale też poruszył wątki, o których w filmie nie było mowy. W kontekście ukrywania znanego pedofila nawiązano do Edwarda Miszczaka. Latkowski wspomniał także nazwisko reżysera Krzysztofa Zanussiego. - Do Jarosława Bieniuka się zwrócę. Byłeś przyjacielem, sam uczestniczyłeś w tych imprezach. Zobacz, co z tobą zrobiono, jak szantażowano ciebie - mówił Latkowski.

Borys (Szyc - przyp. red), może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany, że ćpałeś. Chcę, żebyś powiedział, czego byłeś świadkiem? Co robiłeś? Czego nie? Jesteś dobrym aktorem. Czas żebyś powiedział prawdę. Ta sama prośba do Majdana, Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które mignęły w filmie. Co tam się działo?

– pytał na antenie Latkowski.

Wojewódzki pozwie TVP po emisji „Nic się nie stało”

Kuba Wojewódzki już zabrał głos w sprawie. Nie tylko skierował w stronę Latkowskiego kilka gorzkich słów, zarzucił kłamstwa i manipulacje, ale i zapowiedział pozew. „W sposób haniebny i kłamliwy starałeś się wmieszać zarówno mnie jak i bliską mi osobę w brutalną aferę kryminalną Zatoki Sztuki. Próba przekonania świata, że bywając tam stawałem się uczestnikiem tamtejszych patologii tudzież ich cichym wspólnikiem to absurd i zwykłe przestępstwo. Przez lata bywałem też w budynkach TVP1, co nie czyni ze mnie waszego wspólnika, kłamcy, lokaja władzy i aferzysty. Dramat wielu dzieci molestowanych przez Krystiana W. bywalca i współtwórcy tego miejsca, a także samobójczą śmierć jednego z nich zamieniłeś na oręż politycznej i światopoglądowej nienawiści. To przeraża. (…) Naraziłeś na publiczny lincz zarówno mnie jak i tych których kocham. W imię bezlitosnej propagandy i odwetu. Dla mnie jesteś płatnym medialnym zabójcą. Twój mecenas Jacek Kurski nie ukrywał, że wasz film ma być odpowiedzią na kino braci Sekielskich. Zaiste prawi z was chrześcijanie. Jeśli tak ratujecie Polski Kościół to jestem ciekaw jak ratować będziecie siebie. Bo ja nie powiem – Nic się nie stało. Idę z tobą i TVP do sądu. Postaram się wyrwać z 2 miliardów złotych dotacji dla tak zwanej telewizji publicznej tyle ile się da” – napisał Wojewódzki.

Po emisji filmu wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zapowiedział, że powstanie specjalny zespół, który jeszcze raz zbada tę sprawę i sprawdzi m.in. dlaczego śledztwa były umarzane. - Za tej władzy rozpoczęliśmy walkę z pedofilią i w tej konkretnej sprawie zostały postawione zarzuty, skierowane akty oskarżenia i trwają sprawy. Natomiast jeśli gdziekolwiek było jakieś zaniechanie, to obiecuję, że nikt niczego zamiatać pod dywan nie będzie - obiecał minister Wójcik na antenie TVP. 

Autor filmu "Nic się nie stało" Sylwester Latkowski będzie w czwartek gościem Radia ZET i Beaty Lubeckiej. Zapraszamy. 

Zobacz także

RadioZET.pl/TVP