Krzysztof Zanussi reaguje po zarzutach Latkowskiego. Będzie pozew

22.05.2020 07:35
Zanussi
fot. LUKASZ CAPAR POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Krzysztof Zanussi wydał oświadczenie, będące odpowiedzią na zarzuty Sylwestra Latkowskiego, które ten wysunął pod jego adresem po emisji filmu "Nic się nie stało" w TVP. "Przywołanie mojego nazwiska w kontekście spraw poruszanych przez Sylwestra Latkowskiego nie miało żadnych podstaw w stanie faktycznym i stanowiło pomówienie" - napisał w oświadczeniu reżyser, zapowiadając pozew.

"Informuję, że w związku z fałszywymi oskarżeniami wobec mojej osoby sformułowanymi przez Sylwestra Latkowskiego po emisji reportażu »Nic się nie stało«  na antenie TVP 1 podejmę stosowne kroki prawne mające na celu ochronę moich dóbr osobistych i pociągnięcie do odpowiedzialności Sylwestra Latkowskiego" — napisał w oświadczeniu Krzysztof Zanussi. Jak dodał, przywołanie jego nazwiska w omawianym kontekście było pomówieniem.

Przypomnijmy, że nazwisko reżysera zostało przywołane podczas debaty na żywo tuż po emisji "Nic się nie stało". Wspomniał je sam Latkowski. - To nie może być tak, jak się udało Krzysztofowi Zanussiemu w 2005 roku, który wybrnął ze sprawy Dworca Centralnego. (...) Mija 15 lat od tej sprawy i będzie tak samo? - mówił Latkowski na antenie TVP. To nawiązanie do afery pedofilskiej, którą Latkowski zajmował się przed laty, tworząc dokument „Pedofile”. Sprawa dotyczyła nieletnich świadczących usługi w centrum Warszawy. Ich klientami mieli być m.in. znani artyści, ale też politycy. 

Nic się nie stało: Zanussi, Wojewódzki i Szyc idą z Latkowskim do sądu

To nie pierwsza zapowiedź pozwu po premierze filmu „Nic się nie stało” – dokumentu wyemitowanego na antenie TVP1 w środę wieczorem. Wcześniej taki zamiar ogłosili m.in Kuba Wojewódzki, Renata Kaczoruk czy Borys Szyc. „Twój mecenas Jacek Kurski nie ukrywał, że wasz film ma być odpowiedzią na kino Braci Sekielskich. Zaiste prawi z was chrześcijanie. Jeśli tak ratujecie Polski Kościół to jestem ciekaw jak ratować będziecie siebie. Bo ja nie powiem – nic się nie stało. Idę z tobą i TVP do sądu. Postaram się wyrwać z 2 miliardów złotych dotacji dla tak zwanej telewizji publicznej tyle ile się da. Dla tych, którzy potrafią wykorzystać te pieniądze w imię miłości i pomocy innym” – napisał Wojewódzki.

„Ten poziom manipulacji i kłamstwa jeszcze mnie w życiu nie spotkał. (...) Chce Pan prawdy, panie Latkowski? Prawda jest taka, że z tragicznej sprawy, o której rozwiązanie również walczyłem, zrobił Pan rozgrywkę polityczną. Za pieniądze od pana Kurskiego i TVP. Powszechnie wiadomo, że został Pan skazany na 2 lata i 3 miesiące więzienia za wymuszenie rozbójcze. Był Pan też poszukiwany listem gończym w związku ze sprawą podwójnego zabójstwa. To są fakty. Prawda jest taka, że próbuje Pan swoim dokumentem zleconym przez reżimową telewizję zatuszować sprawę pedofilii w Kościele (...) Reszta nie będzie milczeniem. Do zobaczenia w sądzie - napisał w oświadczeniu Borys Szyc. Z kolei Radosław Majdan domaga się też sprostowania.

RadioZET.pl