Zamknij

Smutna historia morsa z Mielna. Zwierzę zmarło w trakcie transportu

20.07.2022 17:30

Smutny los spotkał morsa, który przed miesiącem pojawił się na plaży w Mielnie. Zwierzę, które było w ciężkim stanie, zmarło na terenie Finlandii w trakcie transportu do specjalnego ośrodka leczniczego na terenie zoo.

Mors
fot. Facebook/Puls Mielna - Mielno News (screen)/E. Kopczyńska

Mors wzbudził niemałą sensację, gdy podczas wędrówki przez różne kraje, pod koniec czerwca zawitał nad polski Bałtyk. Można go było zobaczyć na plaży w Mielnie, co było o tyle zaskakujące, że wysokie temperatury, jakie u nas obecnie dominują, nie są zbyt lubiane przez te zwierzęta. Jako pierwszy pisał o tym portal Puls Mielna - Mielno News.

Mors sprawił sensację na plaży w Mielnie. Potem trafił do Finlandii

Ssak szybko opuścił polskie wybrzeże i ostatecznie we wtorek 19 lipca zawitał do chłodniejszej Finlandii. Tam doczołgał się do miasta Kotka. Po nocy spędzonej na jednej z posesji został dostrzeżony przez jej właściciela, który natychmiast zaalarmował służby weterynaryjne.

Okazało się, że mors był w ciężkim stanie - bardzo wygłodniały i pozbawiony warstwy tłuszczu nie był w stanie o własnych siłach znaleźć drogi na otwarte morze. Lekarze debatowali czy należy go uśpić, czy przetransportować na leczenie. Wybrano drugą opcję, a zwierzę miało trafić do specjalnego ośrodka na terenie zoo w Korkeasaari.

- Mam nadzieję, że podróż przebiegnie pomyślnie. Zwierzę jest w złym stanie, a dłuższy transfer to zawsze ryzyko. Jest zbyt wcześnie, by odetchnąć z ulgą. Będziemy się bliżej przyglądać i mamy nadzieję, że leczenie pomoże. Potem musimy z władzami podjąć decyzje, co czeka morsa w przyszłości - powiedziała Nina Trontti, szefowa opieki i ochrony zwierząt w Korkeasaari. Wirtualna Polska cytuje jej wypowiedź dla agencji prasowej STT.

Mors z Mielna nie żyje. Zwierzę nie przeżyło transportu do zoo

Niestety, jeszcze we wtorek wieczorem w mediach społecznościowych pojawiła się smutna informacja, że mors nie przeżył podróży. Jego stan okazał się zbyt poważny, by mógł przetrwać transport do zoo.

"Transport i ostatnie dni okazały się zbyt ciężkie dla słabego zwierzęcia, które padło po drodze. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli" - napisał na Twitterze ogród zoologiczny w Korkeasaari.

RadioZET.pl/PAP/wp.pl/Twitter