Zamknij

Nie żyje zaginiony 30-latek. Jego zwłoki znaleźli w czerwcu czescy policjanci

23.07.2020 12:17
Zwłoki
fot. Rzeka Olza/Ondrzej Zvacek/Wikimedia.Commons

Mężczyzna, którego zwłoki wyłowiono w połowie czerwca po czeskiej stronie rzeki Olza, to zaginiony mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. 30-latek zaginął pod koniec maja, a dopiero teraz potwierdzono jego tożsamość. 

O sprawie informuje "Dziennik Zachodni". 30-latek z Jastrzębia-Zdroju (woj. śląskie) zaginął 27 maja. - Mężczyzna wyszedł ze swojego domu. Tego dnia w godzinach porannych rozmawiał z rodzicami, po czym wyszedł najprawdopodobniej do pracy - wyjaśnia w rozmowie z "DZ" Halina Semik, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju.

Zobacz także

Krewni mężczyzny szybko zgłosili zaginięcie. Policja prowadziła poszukiwania na szeroką skalę, z wykorzystaniem m.in. drona i śmigłowca. Współpracowano także z policjantami z Czech, gdyż poszukiwania obejmowały tereny nad rzeką Olzą, zarówno po polskiej, jak i po czeskiej stronie.

Zobacz także

Zwłoki 30-latka odnaleziono 16 czerwca w miejscowości Detmatovice nad rzeką Olza (pow. Karvina). Badania DNA ustaliły jego tożsamość, a informację tę potwierdziła w rozmowie z "DZ" Halina Semik. Gazeta podaje, że czynności w sprawie prowadzi już czeska policja. 

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni