Ukradł samochód i zabił dwie osoby. 6-latka walczy o życie w szpitalu

Redakcja
24.02.2019 14:42
Ukradł samochód i zabił dwie osoby. 6-latka walczy o życie w szpitalu
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Śmiertelny wypadek na DW 707. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności wypadku, w którym zginęły dwie osoby, a jedna - sześcioletnia dziewczynka - trafiła do szpitala. Sprawca wypadku prawdopodobnie wcześniej ukradł samochód, którym później spowodował zderzenie z innym autem.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło w sobotę wieczorem na drodze wojewódzkiej 707 na wysokości miejscowości Niemgłowy w okolicach Rawy Mazowieckiej. Zderzyły się tam czołowo dwa samochody - ford focus i citroen xara picasso.

Pojazdy zapaliły się. Śmierć w palącym się citroenie poniosła 33-letnia kierująca. Przypadkowemu świadkowi udało się wydostać 6-letnią córkę kobiety. Dziecko przewieziono śmigłowcem do szpitala w Łodzi. Śmierć w płonącym fordzie poniósł kierowca.

- Trwa ustalanie jego tożsamości. Prawdopodobnie był to mężczyzna, który 10 minut wcześniej dokonał rozboju na 33-latku kradnąc mu forda - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Niemgłowy. Śmiertelny wypadek na DW 707

Według wstępnych ustaleń, właściciel forda został zaatakowany, przez nieznanego mężczyznę, w chwili, gdy w okolicach przystanku autobusowego czekał na swoją dziewczynę. Napastnik chciał, aby 33-latek go podwiózł. Kierowca odmówił i opuścił samochód. W tym momencie napastnik wsiadł do forda, a zatrzaskując drzwi przyciął 33-latkowi palce i zranił rękę.

Uciekając, to on prawdopodobnie po kilku minutach zderzył się czołowo z autem kierowanym przez kobietę.

Zobacz także

- Ustalamy, czy w chwili wypadku, to właśnie 33-latek kierował fordem. Prokurator, biegli policjanci przeprowadzili oględziny. Przyczyny śmierci osób, które zginęły w samochodach i które uległy spaleniu, będą znane po sekcjach zwłok - powiedział Kopania.

Policja jak i prokuratura poszukują świadków zdarzenia i proszą ich o zgłaszanie się do Prokuratury Rejonowej w Rawie Mazowieckiej lub do miejscowej policji. 

RadioZET.pl/PAP/DG