Zamknij

Niezaszczepieni dostaną list? Jest pomysł zmiany weryfikacji szczepień

22.12.2021 11:08
niezaszczepieni dostaną list
fot. ANDRZEJ IWANCZUK /REPORTER

PSL chce, aby każda niezaszczepiona osoba w Polsce dostała list z wyznaczoną datą i godziną szczepienia przeciw COVID-19. - Jeżeli ktoś nie chce, to niech napisze, że dziękuje, że nie chce przyjąć darmowej szczepionki, że się nie decyduje, ale musi na to odpowiedzieć - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Koronawirus w Polsce. Komisja Zdrowia opowiedziała się za tym, aby 5 stycznia odbyło się wysłuchanie publiczne projektu ustawy, który ma wyposażyć pracodawców w instrument weryfikacji w czasie pandemii statusu zdrowotnego pracowników, pod kątem covidowym.

Projekt zakłada m.in. możliwość żądania przez pracodawcę okazania informacji o ważnym negatywnym wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, informacji o przebytej infekcji koronawirusa lub o wykonaniu szczepienia przeciwko COVID-19. Przewiduje też możliwość delegowania do pracy poza stałe miejsce pracy lub do innego rodzaju pracy.

Osoby niezaszczepione dostaną list z datą szczepienia?

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany w środę w Poranku Rozgłośni Katolickich "Siódma-Dziewiąta", czy wyborcy PSL popierają to, by pracodawca mógł weryfikować w czasie pandemii status zdrowotny pracowników.

- Jak rozmawiam z przedsiębiorcami, to oni mówią, że to jest spychanie na nich odpowiedzialności, że to też im niewiele da, bo to tak naprawdę będzie promowanie nieszczepienia się - powiedział polityk.

Według niego, projekt ustawy o weryfikacji szczepień nie rozwiązuje podstawowego problemu. - Ta ustawa nie wspiera akcji promocji szczepień. My zaproponowaliśmy co innego. I zgłosimy to w poprawce, żeby każda osoba niezaszczepiona w Polsce dzisiaj dostała list do domu, maila czy sms-a, a najlepiej te trzy formy komunikacji z wyznaczoną datą i godziną szczepienia - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz: To jest takie psychologiczne działanie

- Jeżeli ktoś nie chce, to niech napisze, że dziękuje, że nie chce przyjąć darmowej szczepionki, że się nie decyduje, ale musi na to odpowiedzieć - podkreślił lider PSL.

Na pytanie, czy jeżeli ludzie mają już wyznaczoną datę i godzinę, to jest większa szansa na to, że się stawią na szczepienie, szef ludowców odparł: "Oczywiście". - To jest takie psychologiczne działanie. Jak dostajesz konkretną informację o miejscu i godzinie, to dużo częściej korzystasz z tego, niż jak dostajesz tylko i wyłącznie zaproszenie otwarte - powiedział szef PSL.

RadioZET.pl/ Edyta Roś (PAP)

C