Zamknij

Wichury nad Polską. Połamane drzewa i zerwane dachy. Tysiące interwencji

24.02.2020 07:36
wichury
fot. Lukasz Solski/ East News

2 tys. 250 interwencji przeprowadzili strażacy od niedzieli do poniedziałku rano, usuwając skutki silnego wiatru - poinformował PAP rzecznik KG PSP st. bryg. Paweł Frątczak. Według danych RCB bez prądu pozostaje około 76 tys. odbiorców. Najtrudniejsza sytuacja jest na południu kraju.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Strażacy w niedzielę do skutków wichury wyjeżdżali ponad 1780 razy, najczęściej na Dolnym Śląsku - 475 razy, na Śląsku - 285 oraz w Opolskiem - 197 razy. Od północy do godz. 5 rano w poniedziałek przeprowadzili 468 interwencji, z czego 134 na Śląsku, 115 w Małopolsce i 55 na Podkarpaciu.

Zobacz także

Wskutek silnego wiatru pięć osób zostało rannych. W dwóch przypadkach na Dolnym Śląsku wiatr przewrócił drzewo na samochód, raniąc przemieszczające się nim osoby. Ranny został także strażak przy zabezpieczaniu uszkodzonego dachu w Wieruszowie.

Zobacz także

Łącznie Straż Pożarna interweniowała 2 250 razy. Wiatr uszkodził 311 budynków, w tym 192 mieszkalne. Do akcji wyjeżdżało ponad 13 tys. strażaków - ponad 10,5 tys. w niedzielę, a w nocy ponad 2,5 tys.

Zobacz także

Jak poinformował na Twitterze zastępca dyrektora Rządowego Biura Bezpieczeństwa Grzegorz Świszcz, w całym kraju bez prądu pozostaje około 76 tys. odbiorców. Najwięcej w woj. małopolskim – około 18 tys., podkarpackim – 14 tys. oraz śląskim – 10,5 tys. W Lubelskiem, w Łódzkiem i Świętokrzyskiem dostaw energii pozbawionych jest ponad 8 tys. gospodarstw, na Dolnym Śląsku - 4,5 tys., a w Wielkopolsce - 2,8 tys.

W czterech województwach obowiązują wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem. Do godz. 8 alerty są ważne w woj. świętokrzyskim i w woj. małopolskim, a do godz. 9 - na południu woj. lubelskiego i w woj. podkarpackim.

RadioZET.pl/PAP