Zamknij

Nowe fakty w sprawie Jacka Jaworka. "Biegli wydali ostateczną opinię"

05.10.2022 13:52

Do 10 stycznia przyszłego roku zostało przedłużone śledztwo przeciwko Jackowi Jaworkowi, który jest ścigany za zabójstwo w lipcu 2021 r. trzech osób w Borowcach koło Częstochowy. Od strzałów z broni palnej zginął wtedy brat Jaworka, bratowa i ich syn.

Nowe fakty ws. Jacka Jaworka. "Biegli wydali opinię"
fot. KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News, screen Policja.pl

Śledztwo przeciwko Jackowi Jaworkowi zostało przedłużone do stycznia 2023 roku. O uwzględnieniu przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach wniosku o przedłużenie postępowania poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Jak wyjaśnił, śledczy chcą w ramach międzynarodowej pomocy prawnej uzyskać materiały dotyczące danych teleinformatycznych. - Te dane za pośrednictwem prokuratury amerykańskiej, chcemy uzyskać od globalnej firmy internetowej - powiedział prok. Ozimek. Chodzi o informacje o logowaniach, które być może pozwolą określić, gdzie podejrzany przemieszczał się po zbrodni.

Śledztwo przeciw Jackowi Jaworkowi. Nowe fakty

Wcześniej podobne dane prokuratura uzyskała od operatorów telekomunikacyjnych. Prokuratura zamierza też w najbliższym czasie uzupełniająco przesłuchać świadków – członków rodziny podejrzanego.

W ostatnich miesiącach śledczy uzyskali uzupełniającą opinię biegłych w dziedzinie medycyny sądowej, którzy odnosili się w niej do opinii z zakresu balistyki. - Biegli wydali już ostateczną opinię dotyczącą przyczyny zgonu oraz prawdopodobnego mechanizmu przebiegu zdarzenia - wskazał rzecznik prokuratury.

W dalszym ciągu trwają poszukiwania Jaworka, który przed laty pracował w Szwajcarii, Niemczech i we Włoszech. W czerwcu 2022 roku komenda wojewódzka opublikowała możliwe warianty wyglądu ściganego – tzw. portrety progresywne. Obrazują one, jak może wyglądać poszukiwany. Przygotował je biegły z Laboratorium Kryminalistycznego komendy wojewódzkiej w Katowicach.

"Aktualne pozostają dwie wersje"

- Aktualne pozostają dwie wersje, z których pierwsza zakłada, że Jacek Jaworek żyje i ukrywa się gdzieś w Polsce albo za granicą, a druga – że nie żyje i jego zwłoki są w nieustalonym miejscu. Czynności prowadzone przez policję są wykonywane z uwzględnieniem obu tych wersji - zaznaczył prok. Ozimek.

Podczas trwającego ponad rok śledztwa przesłuchano około 100 świadków, wśród których są m.in. członkowie bliższej i dalszej rodziny oraz znajomi Jaworka i mieszkańcy wsi Borowce. Prokuratura zasięgnęła wiele specjalistycznych opinii, poza ekspertyzą z zakresu medycyny sądowej i balistyki także m.in. opinie w dziedzinie informatyki, genetyki i badań chemicznych. Podczas przesłuchań wykorzystano też badania wariograficzne.

Do zbrodni doszło 10 lipca 2021 r. w miejscowości Borowce k. Częstochowy. W domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Jest kluczowym świadkiem w śledztwie. Ustalenia śledczych od początku wskazywały, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który od niedawna mieszkał z rodziną w domu Borowcach. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł. Śledczy od początku zaznaczali, że nie wykluczają żadnej opcji - biorą pod uwagę, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo, ale też może ukrywać się nadal w Polsce lub innym kraju. 53-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Krzysztof Konopka