Nowe fakty ws. Durczoka. WP.pl: Przyznał się do sfałszowania podpisu

03.12.2019 14:18
Nowe fakty ws. Durczoka. WP.pl: Przyznał się do sfałszowania podpisu
fot. EAST NEWS/AGENCJA SE

Nowe fakty ws. ponownego zatrzymania Kamila Durczoka. Jak ustalili dziennikarze Wirtualnej Polski, mężczyzna przyznał się do podrobienia podpisu na wekslu z sierpnia 2008 roku.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Nowe informacje ws. Kamila Durczoka. Jak donosi we wtorek Wirtualna Polska, Kamil Durczok przyznał się do podrobienia podpisu na wekslu, złożonym w 2008 roku. Chodzi o kwotę 2.035.729,30 franków szwajcarskich.

Zobacz także

Ponadto, były szef "Faktów" przyznał się do sfałszowania innych dokumentów, w tym deklaracji wekslowej i oświadczenia o poddaniu się egzekucji bankowej – czytamy w WP.

Zobacz także

Za czyn, popełniony przez Durczoka grozi kara od 5 do 25 lat więzienia. Zgodnie z ustaleniami WP, były szef "Faktów" nie przyznał się natomiast do oszustwa na niekorzyść banku Getin Bank SA. Kamil Durczok miał narazić spółkę na szkodę w wysokości 2.899.941 złotych.

Prokuratura w rozmowie z TVP Info jednak nie potwierdziła powyższych doniesień.

Zobacz także

Kamil Durczok zatrzymany

O sprawie pisaliśmy w poniedziałek. Kamil Durczok zostałponownie zatrzymany przez policję. Chodzi o sfałszowane w 2009 roku weksle, które miał złożyć w jednym z banków. Prokuraturę w tej sprawie zawiadomiła była żona Durczoka, Marianna. Kobieta miała dowiedzieć się w 2019 roku, że 10 lat wcześniej jej ówczesny mąż złożył w banku "weksel własny" na kwotę ponad 2 milionów franków szwajcarskich (ok. 6 milionów złotych) jako poręczenie kredytu na zakup nieruchomości, na którym miał widnieć m.in. jej podpis. Była żona Durczoka twierdzi, że podpis został podrobiony, a jej nie było nawet przy sporządzeniu dokumentu. Weksel był potrzebny Durczokowi jako zabezpieczenie kredytu na zakup luksusowego domu w Szczyrku. Jak z kolei podawała portal TVP Info, "na podstawie podrobionych dokumentów 28 sierpnia 2008 r. Kamilowi D. udzielony został kredyt na kwotę 2,9 mln zł. Kolejnego fałszerstwa podejrzany miał dokonać 1 października 2011 r., przedstawiając bankowi podrobione oświadczenie Marianny D. o poddaniu się egzekucji do kwoty ponad 3,1 min franków szwajcarskich."

 

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/Super Express