Zamknij

Dezerter miał bić matkę po głowie i grozić jej śmiercią. Nowe informacje o Emilu Cz.

20.12.2021 19:46
Emil Czeczko
fot. Belarus 1 TV (screen)

Emil Cz., który podczas służby na granicy przeszedł na stronę białoruską, od ubiegłego roku regularnie znęcał się nad swoją matką. Według "Faktu" we wrześniu tego roku został skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności i zakaz zbliżania się do matki. 

Emil Cz. przeszedł na teren Białorusi w nocy z czwartku na piątek podczas służby na granicy polsko-białoruskiej. Polski żołnierz udzielił wywiadu mediom reżimu Alaksandra Łukaszenki, w którym oskarżał m.in. Polskę o zabijanie migrantów. Dezerter nie wspomniał jednak o swojej przeszłości, jaką zostawił za sobą przekraczając granicę.

Dziennik "'Fakt" podał, że Ceczko od 2020 r. znęcał się regularnie nad swoją matką, która samotnie wychowywała mężczyznę. - To było jakoś latem, matka z krzykiem wybiegła przed blok, potrzebowała pomocy - wspominała sąsiadka dezertera, w rozmowie z "Faktem".

Emil Cz. znęcał się nad matką. Zarzuty potwierdził sąd

Policja i Żandarmeria Wojskowa interweniowała latem ubiegłego roku, kiedy Emil Cz. miał znęcać się nad matką. W procesie sądowym, jaki toczy się w sprawie żołnierza, ujawniono, że mężczyzna bił matkę, krzyczał na nią, zmuszał do kupowania sobie papierosów i alkoholu, a nawet zabraniał wchodzić do jedynego w mieszkaniu pokoju. 

- W dniu 7 maja 2021 r. uderzył pokrzywdzoną wielokrotnie otwartą dłonią w twarz i tył głowy, a następnie oburącz zaciskał dłonie na jej szyi, uderzył ją także zaciśniętą pięścią i głową w twarz, jak również groził jej pozbawieniem życia - mówił Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, w rozmowie z "Faktem".

Sąsiedzi wcześniej nie słyszeli, żeby żołnierz znęcał się nad matką. Dlatego tym bardziej byli zaskoczeni eskalacją przemocy. Sąd Rejonowy w Bartoszycach we wrześniu skazał Emila Cz. na 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz zakazał mu zbliżania się przez rok do matki na odległość mniejszą niż 50 metrów - podał "Fakt". 

Żołnierz odwołał się od wyroku, a kolejna rozprawa w tej sprawie była planowana na 29 grudnia. Emil Cz. się na niej nie pojawi, ponieważ od 17 grudnia znajduje się na terenie Białorusi.

– Wyrok na niego czekał i nie miał gdzie przed tym uciec, nie wiadomo też, co było w wojsku, jak on tam psychicznie się czuł i co mu po głowie chodziło, miał problemy i powinni go wysłać do psychologa. Może go badali teleporadą lekarską i tak to się skończyło – mówiła jedna z sąsiadek Emila Cz., w rozmowie z "Faktem".

RadioZET.pl/Fakt.pl/PAP

C