Zamknij

Nowe propozycje ministra edukacji. Nauczyciele: to oburzające

24.09.2021 15:47
Przemysław Czarnek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK /REPORTER

- Resort obiecuje nauczycielom wzrost wynagrodzenia o 25 proc., ale przy jednoczesnym zwiększeniu obowiązkowej tygodniowej liczby godzin pracy z obecnych osiemnastu do trzydziestu. To kreatywna księgowość - tłumaczy w rozmowie z Radio ZET szef Związku Nauczycielstwa Polskiego z Łodzi, Marek Ćwiek.

- Podwyżki płac mamy sobie sfinansować sami po prostu pracując więcej. Zapłacić mają za to samorządy z i tak od lat niewystarczającej subwencji rządowej. Propozycje ministra Czarnka są oburzające - mówi Radio ZET szef Związku Nauczycielstwa Polskiego z Łodzi, Marek Ćwiek.

- Resort obiecuje nauczycielom wzrost wynagrodzenia o 25 proc., ale przy jednoczesnym zwiększeniu obowiązkowej tygodniowej liczby godzin pracy z obecnych osiemnastu do trzydziestu. To kreatywna księgowość. W rzeczywistości obniżka a nie podwyżka - tłumaczy Ćwiek.

Nauczyciele oburzeni pomysłem Czarnka. "Obniżka a nie podwyżka"

Łódzki samorząd podlicza, że jeśli propozycje ministra Czarnka wejdą w życie, będą kosztować miejski budżet około 50 milionów złotych.

MEiN proponuje podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego). Resort wyjaśnia, że zmiany pensum będą wiązały się z ruchami kadrowymi, w związku z tym zakłada trzyletni okres przejściowy dający możliwość elastycznego przechodzenia na nowy system. Rozwiązania kadrowe będą uwzględniały decyzję nauczyciela o zwiększeniu pensum z jednoczesnym wzrostem wynagrodzenia lub zachowanie dotychczasowego wymiaru pensum i ustalenie proporcjonalnego wynagrodzenia zasadniczego.

ZOBACZ TAKŻE: Ministerstwo edukacji wystąpiło z nową propozycją. Nauczyciele: Jesteśmy zszokowani

Jednocześnie proponuje, aby nauczyciel zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy (z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli) zobowiązany był "do bycia dostępnym" dla uczniów i nauczycieli w szkole w wymiarze 8 godzin tygodniowo.

Ministerstwo proponuje, aby stawki przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli wynosiły dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego – 4950 zł brutto, nauczyciela mianowanego – 6400 zł brutto i dla nauczyciela dyplomowanego – 7750 zł brutto. Z kolei minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne będą wynosiły brutto odpowiednio: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 4010 zł, nauczyciela mianowanego – 4540 zł i dla nauczyciela dyplomowanego – 5040 zł.

RadioZET.pl