Zamknij

Nowe wyniki badań próbek z Odry. Wykryto szkodliwe mikroorganizmy

18.08.2022 15:11
Złote algi w Odrze
fot. ANDRZEJ SZKOCKI/POLSKA PRESS/Polska Press/East News

"Wyniki badań naszych ekspertów z Instytutu Rybactwa Śródlądowego wskazały obecność w wodzie z Odry mikroorganizmów (złotych alg). Ich zakwit może spowodować pojawianie się toksyn zabijających ryby i małże" - poinformowała w czwartek na Twitterze minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Minister zapewniła, że złote algi nie są szkodliwe dla człowieka. Wcześniej niemieccy naukowcy podali, że przyczyną katastrofy ekologicznej w Odrze może być obecność w wodzie tych mikroorganizmów.

"To jest bardzo rzadko występujący i mało znany gatunek, jednak zespół Instytutu sporo wie na ich temat. Potwierdzamy jeszcze te wyniki dodatkowymi badaniami" - podkreśliła Moskwa. "Prowadzimy teraz badania w kierunku toksyn wytwarzanych przez algi. Na pewno wiadomo, że te toksyny nie są groźne dla człowieka, ale zabijają ryby i małże. Będziemy potwierdzać ich obecność w rybach i małżach" - dodała minister.

Moskwa: w Odrze wykryto obecność złotych alg

"Badamy też pierwotną przyczynę zakwitu, która może być różna i okoliczności pojawienia się zakwitu. Na pewno mogły się do niego przyczynić uwarunkowania meteorologiczne, czyli susza i niski poziom wody" - przekazała minister.

W ocenie dr Alicji Pawelec z organizacji WWF (World Wide Fund for Nature) śmierć ryb w Odrze z powodu toksyny wytworzonej przez złote algi jest najbardziej prawdopodobną hipotezą. - To glon, który jest inwazyjny, który jest w Morzu Bałtyckim, ale, co ciekawe, występuje on tylko w wodach słonych. Gdybyśmy mieli Odrę w dobrym stanie ekologicznym, byłaby to woda słodka, nie miała podwyższonego zasolenia, ten glon by tam nie występował - powiedziała dr Pawelec w rozmowie z TVN24.

Badania próbek Odry w Niemczech wykazały duże ilości rozpuszczonych soli. Pawelec powiedziała, że glon rozwinął się w Odrze m.in. z uwagi na wpływanie do rzeki znacznej ilości wód pokopalnianych, które są słone. - Te wody zostały przechowane być może w jakimś zbiorniku zaporowym na Odrze, a potem nagle spuszczone. Ten glon w wodzie stojącej zbiornika bardzo dobrze się rozwinął, a później ktoś spuścił wodę razem z tym glonem i zabił nam 534 kilometry rzeki - tłumaczyła Pawelec.

Od końca lipca obserwowane było masowe śnięcie ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół. Martwe ryby widziano również m.in. w okolicach Wrocławia. W sierpniu sytuacja była już na tyle poważna, że w woj. dolnośląskim, lubuskim i zachodniopomorskim wyławiano z rzeki dziesiątki ton martwych ryb.

Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Sprawą zanieczyszczenia rzeki z zawiadomienia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. W związku z sytuacją na Odrze premier zdymisjonował szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

RadioZET.pl/PAP

C