Włamali się i zabili chorego mężczyznę. Śledczy chcą surowszych kar

23.07.2019 14:22
Włamanie
fot. East News

Prokuratura Krajowa chce surowszych kar dla trójki mężczyzn, którzy napadli i zabili ciężko chorego mieszkańca Nowego Dworu Mazowieckiego. Sąd Okręgowy wymierzył prowodyrowi zajścia 25 lat więzienia, a jego pomocnikom po 15 lat. Zdaniem śledczych są to zbyt niskie kary.

Sąd pierwszej instancji orzekał w kwietniu tego roku o zabójstwie 40-latka chorującego na nowotwór. Udział we włamaniu i pobiciu na śmierć brało trzech agresorów: 27-letni Patryk K., 39-letni Przemysław G. oraz herszt bandy, 36-letni Kamil Ł. Po sforsowaniu drzwi dopadli ofiarę. Bili, kopali, na końcu zadźgali mężczyznę dłutem.

Sędziowie uznali trzech mężczyzn za winnych. Skazali Ł. na 25 lat więzienia, a jego „pomocników” na 15 lat więzienia, uznając, że śmierć ofiary nie była ich celem samym w sobie. Zdaniem prokuratury wszystkie z kar są zbyt niskie.

Według prokuratury orzeczone przez sąd kary są zbyt niskie. Prokurator domaga się ukarania dwójki mężczyzn karą 25 lat pozbawienia wolności, a w przypadku prowodyra bandyckiej napaści rabunkowej zakończonej śmiercią wnioskuje o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji, przed którym prokuratura chce domagać się kary dożywotniego pozbawienia wolności.

prok. Ewa Bialik, rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej

Prokurator wspomniała, że polskie prawo nie dopuszcza wniosku o zaostrzenie kary do dożywocia. Sprawa musi „wrócić” do sądu niższej instancji i tenże sąd zadecyduje o zmianie wyroku.

Zobacz także

Zdaniem prokurator Bialik wyrok sądu I instancji „jest niewspółmierny do winy oskarżonych, stopnia szkodliwości społecznej czynu”. Dodała, że nie spełnia też celów wychowawczych.

RadioZET.pl/PAP