Rząd przyjął projekt o minimalnych wynagrodzeniach pracowników medycznych

Redakcja
10.05.2017 12:03
Rząd przyjął projekt o minimalnych wynagrodzeniach pracowników medycznych
fot. Pexels

Rząd w trybie obiegowym przyjął projekt ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych – donosi Polska Agencja Prasowa. Jako pierwsi podwyżki dostaną ci, którzy obecnie zarabiają najmniej.

Projekt Ministerstwa Zdrowia przyjęty przez rząd nie oznacza, że wszyscy pracownicy medyczni mogą spodziewać się podwyżek – stopniowo będą wzrastały wynagrodzenia tych osób, które zarabiają mniej niż stawki wskazane w ustawie. Docelowa wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego ma jednak być osiągnięta dopiero po upływie okresu przejściowego. MZ w planach ma jeszcze wprowadzenie zmian do projektu, jednak na razie nie ujawnia szczegółów.

Docelowa wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego ma zostać osiągnięta „dopiero po upływie okresu przejściowego” – podaje PAP. Chodzi o koniec 2021 r. Do tego czasu będą przeprowadzane coroczne rozmowy ze związkami zawodowymi na temat wysokości wzrostu wynagrodzeń.

Podwyżki w służbie zdrowia

Pracowników medycznych podzielono na 10 grup w zależności od specjalizacji i wykształcenia. Każda z grup będzie traktowana inaczej. Z prognozy wysokości przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej rząd wyliczył, że minimalne wynagrodzenie lekarzy specjalistów będzie wynosiło niecałe 6,4 tys. zł, lekarzy z pierwszym stopniem specjalizacji niecałe 5,9 tys. zł, lekarza bez specjalizacji ok. 5,3 tys. zł, a stażysty prawie 3,7 tys. Pielęgniarka z tytułem magistra i ze specjalizacją ma zarabiać co najmniej 5,3 tys. zł. Minimalne wynagrodzenie pielęgniarki bez tytułu magistra, ale ze specjalizacją określono na 3,7 tys. zł, a bez specjalizacji - na 3,2 tys. zł.

Zobacz także

Jak wylicza PAP, powyższe kwoty będą jednak niższe, jeśli za podstawę wyliczeń przyjąć utrzymaną do 31 grudnia 2019 r. stałą kwotą "bazową", czyli 3,9 tys. zł. Wtedy np. minimalne wynagrodzenie lekarza specjalisty wyniesie nie 6,4 tys., a 5 tys. złotych. 

RadioZET.pl/PAP/strz