Zamknij

Nowy przedmiot w szkołach jednak nie od 2022 r.? Minister edukacji komentuje

21.05.2021 16:23
Konferencja ministra edukacji
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Nowy przedmiot w szkołach będzie - to zapowiedziało już Ministerstwo Edukacji i Nauki. Pytanie, kiedy młodzież miałaby zacząć uczyć się historii Polski XX i XXI wieku w ramach odrębnych lekcji. Wstępnie mowa była o 2022 roku, resort edukacji do tego czasu może jednak nie zdążyć się przygotować. Sprawę skomentował już sam minister Przemysław Czarnek.

Nowy przedmiot w szkołach zgodnie z zapowiedzią Ministerstwa Edukacji i Nauki będzie dotyczył historii Polski XX i XXI wieku. Chodzi o przedmiot funkcjonujący obok dotychczasowej historii, którego uczyć mają się uczniowie szkół średnich.

- Po pierwsze, do tej pory było tak, że w systemie 6 + 3 + 3 było mało czasu na to, żeby ugruntować wiedzę i w ogóle, żeby dojść dalej niż do II wojny światowej. Te ciągłe zmiany szkół powodowały, że nie było czasu na gruntowną edukację historyczną, zwłaszcza drugiej połowy XX wieku - komentował w piątek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. - Zmiana dokonana w wyniku przejścia z systemu 6 + 3 + 3 na system 8 + 4, zmiana pani minister Anny Zalewskiej, dała możliwość napisania nowych podstaw programowych i ułożenia nowej siatki godzin. W tej siatce godzin podstawy programowe przewidują więcej historii, więcej historii Polski, również tej z drugiej połowy XX wieku i początku XXI wieku. Podstawy kończą się na wejściu Polski do Unii Europejskiej - tłumaczył szef MEiN. Jak dodał, w opinii członków resortu i tak potrzebne są jednak dodatkowe zmiany. - To jest jeszcze do skorygowania i stąd ta reforma, którą zapowiedział w Polskim Ładzie pan prezes Jarosław Kaczyński - mówił Czarnek.

Nowy przedmiot w szkołach od 2022 roku?

Kiedy nowy przedmiot miałby powić się na uczniowskich planach lekcji? Z czwartkowej wypowiedzi wiceministra edukacji  Tomasza Rzymkowskiego w programie "Siódma-Dziewiąta" wynika, że w grę wchodzi wrzesień 2022 roku. Czarnek w swoich przewidywaniach tak śmiały nie jest. - Rok szkolny 2023/24 to jest ten optymalny rok, kiedy będziemy już gotowi i z podstawami programowymi i z podręcznikami uwzględniającymi te zmiany w nauczaniu historii - powiedział w piątek szef resortu.

Dlaczego właściwie historia Polski XX i XXI wieku miałaby być odrębnym przedmiotem? - Chodzi o to, aby nie burzyć tej historii powszechnej, w której dzieje Polski, narodu polskiego są niezwykle istotne. Nie ma historii Stanów Zjednoczonych bez Kazimierza Pułaskiego i Tadeusza Kościuszki, nie ma Wiosny Ludów w Europie bez udziału Polaków, nie ma wojen napoleońskich bez księcia Józefa Poniatowskiego. My Polacy uczestniczyliśmy w dziejach świata, chociażby obrona Europy przed Islamem pod koniec XVII wieku - słynna odsiecz wiedeńska króla Jana. To będzie utrzymane – tłumaczył w czwartek Rzymkowski. Zdaniem wiceministra edukacji nowy przedmiot z zakresu historii spełnia oczekiwania młodych ludzi. Rzymkowski mówił nawet o „głodzie tej wiedzy” wśród uczniów.

RadioZET.pl