Zamknij

PiS traci w sondażach. "Ta decyzja wywołała konsekwencje wśród nowych wyborców"

15.04.2021 07:27
Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Teraz to już nie Strajk Kobiet psuje notowania PiS, tylko brak sterowności całego układu władzy i syndrom oblężonej twierdzy - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita" analizując ostatni sondaż IBRiS przeprowadzony na zlecenie dziennika, w którym PiS otrzymuje 31 proc. poparcia.

PiS w najnowszym sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" może liczyć na 31 proc. poparcia. Na drugim miejscu znalazła się Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 19,1. Chęć głosowania na Koalicję Obywatelską zadeklarowało 15,2 proc. badanych.

Na Lewicę zagłosowałoby 8,1 proc. badanych, a na Konfederację 8,1 proc. PSL-Koalicja Polska uzyskała 5,1 proc. poparcia. Odpowiedzi "nie wiem" udzieliło 14,3 proc. wyborców. 

Nowy sondaż. ''Ta decyzja wywołała konsekwencje wśród nowych wyborców PiS''

Sondażowa kondycja rządzącej koalicji wydawała się nienaruszalna do 22 października 2020 roku. Mimo pandemii, mimo protestów dotyczących wymiaru sprawiedliwości, mimo sprzecznych interesów koalicjantów, Zjednoczona Prawica trwała przy ponad 40-proc. poziomie poparcia i stanowisku lidera rankingu, co w systemie d’Honta zapewnia możliwość sprawowania władzy - zauważa "Rzeczpospolita".

Jednak, jak ocenia gazeta, "pomysł skierowania wniosku w sprawie aborcji do podległego sobie Trybunału Konstytucyjnego, a potem rozpatrzenie go przez tę instytucję, było najgorszym z możliwych pomysłów politycznych dla PiS. Jego rezultatów prezes Jarosław Kaczyński po prostu nie przewidział, co zresztą sam w jednym z wywiadów szczerze przyznał". 

– Ta decyzja wywołała konsekwencje wśród nowych wyborców PiS – powiedział gazecie socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jarosław Flis. – A to oni, głosując i stanowiąc o zdobyciu przez PiS władzy, mieli prawo spodziewać się, że sprawa aborcji podnoszona nie będzie. Bo przecież zaostrzenie prawa aborcyjnego nie występowało w programach wyborczych i kampaniach PiS – dodał prof. Flis.

W opinii "Rzeczpospolitej", "te konsekwencje to strata 10 pkt proc. w sondażach". "Spadek z ponad 40 na ponad 30 proc. poparcia nie jest bowiem erozją i zwykłym «pogorszeniem notowań»” - czytamy w redakcyjnej analizie. Jak dodano, "to różnica jakościowa, stanowiąca o utracie władzy w przyszłości, tak jak w ostatnim sondażu IBRiS przeprowadzonym na zlecenie «Rzeczpospolitej», w którym PiS otrzymuje 31 proc. poparcia".

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/PAP