Zamknij

Polscy kierowcy utknęli w Wielkiej Brytanii. Święta mogą spędzić na parkingu

22.12.2020 16:54
polscy kierowcy utknęli w Wielkiej Brytanii
fot. Mateusz Szkudlarek Radio ZET

Zostawieni sami sobie, bez wsparcia polskich i brytyjskich władz. Za to z perspektywą spędzenia Świąt Bożego Narodzenia na parkingu. Kierowcy zawodowi z Polski utknęli w Wielkiej Brytanii. Po tym jak kraj został praktycznie odcięty od reszty świata w związku z wykryciem nowego szczepu koronawirusa.

Nowy szczep koronawirusa i wprowadzone nagłe obostrzenia mocno uderzyły w polskich kierowców zawodowych, którzy utknęli na Wyspach bez realnego wsparcia od rządu. Z jedną z takich osób rozmawiał reporter Radia ZET, Mateusz Szkudlarek. Kierowca Marcin Grinberg zajmuje się przewozem ludzi między Anglią i Polską. W niedzielę wieczorem z pasażerami został najpierw zawrócony z drogi do eurotunelu, później z drogi do promu a na koniec zatrzymany na parkingu w miejscowości Folksetone, w okolicach Dover. Jak mówi - wszyscy powoli tracą nadzieję na powrót na święta do rodzin.

"Nie ma żadnej informacji do kiedy potrwa taka sytuacja. Wśród moich pasażerów są kobiety w ciąży, rodzice z małymi dziećmi. Nie wiemy kiedy stąd ruszymy" - mówi Radiu ZET.

Koronawirus a Boże Narodzenie. Polscy kierowcy zawodowi utknęli w Wielkiej Brytanii

Na parkingu w Folkestone stoją autokary, busy osobowe, towarowe i ciężarówki. Ich kierowcy próbują się dowiedzieć do kiedy potrwa blokada od lokalnych władz. Kontaktują się tez z polską ambasadą. W obu przypadkach bezskutecznie.

"Nikt się nami nie interesuje. Do ambasady nie można się dodzwonić. A przecież prowadzimy legalne firmy, zarejestrowane w Polsce" - denerwuje się Grinberg.

Zobacz także

Polacy, którzy utknęli w Folkestone pomagają sobie nawzajem. "Kierowcy ciężarówek dzielą się swoimi zapasami jedzenia. Nikt z władz nie dowiózł tu ani jednego ciepłego posiłku, zostawili nas bez dostępu do żywności i wody".

"Powoli kończy nam się cierpliwość" - przyznaje Grinberg. Bo jak podkreśla wszyscy tam na miejscu są tą sytuacją już po prostu mocno zmęczeni.

Premier Mateusz Morawiecki: interweniowałem ws. polskich kierowców

W sprawie sytuacji, jaka powstała w Wielkiej Brytanii po zamknięciu granicy przez Francję, interweniowałem osobiście u prezydenta Emmanuela Macrona i premiera Borisa Johnsona - poinformował we wtorek na konferencji premier Mateusz Morawiecki.

Zobacz także

W związku z nową odmianą koronawirusa, która rozprzestrzenia się w Anglii, w niedzielę Francja zamknęła granicę dla przyjazdów z Wielkiej Brytanii na 48 godzin, przy czym nie dotyczy to tylko ruchu pasażerskiego, ale też transportu towarów. Skutkiem tego są ogromne korki przy dojeździe do Dover, gdzie znajduje się port promowy oraz wjazd do tunelu pod kanałem La Manche.

O działaniach polskich władz poinformował także na Twitterze prezydent Andrzej Duda. - Chcę zapewnić polskich kierowców i ich najbliższych, że czynimy wszystko, aby wkrótce mogli spokojnie wrócić do domu. Mamy nadzieję, że jeszcze dziś ta sprawa zostanie przez stronę francuską wyjaśniona - podkreślił Duda.

Radio ZET/ Mateusz Szkudlarek