Zamknij

O krok od tragedii. "Leżał na tylnym siedzeniu"

05.07.2022 16:49
Zdjęcie ilustracyjne
fot. Shutterstock/DarSzach

Niecałą godzinę policjanci poszukiwali 4-latka, który w poniedziałek zniknął z domu w Białej Podlaskiej. Chłopiec został odnaleziony w samochodzie na sąsiedniej posesji - poinformowała we wtorek policja.

Kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z KMP w Białej Podlaskiej przekazała, że zgłoszenie o zaginięciu chłopca policjanci odebrali w poniedziałek po godz. 14. Ustalili, że 4-latek zniknął z domu, kiedy opiekująca się nim mama wyszła na chwilę do łazienki. - Bliscy nie wiedzieli gdzie i w jakim kierunku się oddalił – podała policjantka. Dodała, że po sprawdzeniu domu i posesji rodzina zaalarmowała służby.

Chłopiec uciekł z domu

Policjanci ustalili, że chłopiec jest fanem motoryzacji. Na jednej z sąsiednich posesji zauważyli zaparkowane auto, a w nim minimalny ruch. - Kiedy podeszli bliżej zauważyli zaginionego chłopca leżącego na tylnym siedzeniu zamkniętego od środka auta - przekazała policjantka.

Następnie policjantom udało się otworzyć drzwi i wydostać z nagrzanego pojazdu przestraszonego i zmęczonego chłopca, który trafił pod opiekę lekarzy. Salczyńska-Pyrchla poinformowała, że poszukiwania trwały niecałą godzinę od chwili zgłoszenia i wzięło w nich udział blisko 50 policjantów. Zaapelowała do rodziców o pilnowanie dzieci i informowanie policji o ich zaginięciu

RadioZET.pl/PAP

C