Oblał żonę łatwopalną cieczą i podpalił. Teraz trwa apelacja

Redakcja
02.03.2017 11:54
Oblał żonę łatwopalną cieczą i podpalił. Teraz trwa apelacja
fot. Flickr

Do tragicznej zbrodni doszło w Koronowie (woj. kujawsko-pomorskie). Marcin Ch. oblał żonę łatwopalną cieczą i podpalił na oczach dzieci. Sąd skazał 31-latka na dożywocie. W czwartek rozpoczęło się postępowanie apelacyjne, o które wnioskował obrońca mężczyzny. 

Sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Marcin Ch. został oskarżony o zabójstwo swojej żony ze szczególnym okrucieństwem.

Zagłosuj

Czy przemoc domowa jest problemem w Polsce?

Liczba głosów:

Mężczyzna miał oblać kobietę łatwopalną cieczą i ją podpalić. Ciało ofiary było poparzone w 70%. Mężczyzna był pod wpływem narkotyków. Wszystko rozegrało się na oczach dzieci: pięcioletniego syna i jedenastoletniej córki. Do tragedii doszło w lutym bieżącego roku.

Żona Marcina Ch. nie przeżyła tego zdarzenia. Zmarła po kilkunastu dniach podczas leczenia w specjalistycznym szpitalu.

Sąd I instancji skazał mężczyznę na dożywocie. Teraz obrońca 31-latka złożył wniosek o apelację. 

Michał Ch. kilkakrotnie zmieniał wersję wydarzeń. Na początku przyznał się do winy, potem sprostował, że wypowiedział te słowa "pod wpływem emocji". W pewnym momencie zapewniał, że wszystko było "dziełem przypadku". Do zapłonu miało dojść w niewyjaśnionych okolicznościach - podczas szarpaniny małżonków. Mężczyzna utrzymywał, że początkowo to żona chciała go podpalić.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

W rozmowie z pracownikiem karetki, która przyjechała na miejsce zbrodni, miał powiedzieć o swojej żonie "to była zła kobieta". 

RadioZET.pl/TVN 24/KM