Zamknij

Obowiązkowe szczepienia przeciw Covid-19. Dworczyk o dwóch rządowych strategiach

PAP
25.08.2021 13:42
Szczepienia przeciw Covid-19
fot. FernandoV/Shutterstock (ilustracyjne)

Szczepienia przeciw Covid-19 mogą być obowiązkowe dla wybranych grup zawodowych, ale rząd ma pewne wątpliwości - podkreślił w środę Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera i pełnomocnik rządu ds. programu szczepień. Mówił o dwóch drogach, którymi w tej sprawie może podążać rząd. 

Szczepienia przeciw Covid-19 według ekspertów to najszybsza droga do pokonania pandemii koronawirusa. Coraz więcej europejskich państw wprowadza obowiązek szczepień dla wybranych grup zawodowych np. lekarzy, nauczycieli czy przedstawicieli służb mundurowych.   

Podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, na którym przedstawiono informację o Narodowym Programie Szczepień, Michał Dworczyk ocenił, że dotychczasowe możliwości prostego zachęcania do szczepień przeciwko Covid-19 wyczerpują się. - Z tygodnia na tydzień spada mniej więcej między 10 a 20 procent liczba osób zapisujących się, rejestrujących na szczepienie. W tej chwili tygodniowo jest to około 160 tysięcy osób, więc jest to bardzo niewiele - podkreślił szef kancelarii premiera.

Obowiązkowe szczepienia przeciw Covid-19. Dworczyk o szczegółach

Jak mówił Dworczyk, obecnie rozważanie są dwie możliwości mające na celu przyspieszenie i dalszą realizację Narodowego Programu Szczepień. Pierwszą z nich jest wprowadzenie obowiązku szczepienia przeciw COVID-19 dla wybranych grup zawodowych, takich jak szeroko rozumiane zawody medyczne. Jak wyjaśnił, jest to dyskutowane przez Radę Medyczną, naukowców i lekarzy, będących również poza radą, i podnoszą oni wątpliwości. - Żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły - zaznaczył.

- Musimy też sobie jasno powiedzieć, że akceptacja społeczna dla tego rodzaju pomysłów jest słaba. Mało tego, część osób wskazuje na takie zagrożenie, że wprowadzając tego rodzaju obowiązek, można byłoby wywołać na tyle duże emocje społeczne, że zamiast pomóc w realizacji programu szczepień, uzyskalibyśmy efekt odwrotny, czyli jeszcze większą polaryzacje emocji - podkreślił Dworczyk. Zwrócił przy tym uwagę, że wśród lekarzy zaszczepionych jest 97 procent osób.

Druga droga, jak powiedział minister, "jedyna możliwa niezależnie od rozstrzygnięć w tym pierwszym obszarze", to jest długotrwała edukacja dotycząca w ogóle szczepień, w tym przeciw COVID-19. - Tu nie można liczyć na szybki, spektakularny sukces czy wzrost liczbowy osób zaszczepionych, ale wydaje się, że od tego nie ma ucieczki - stwierdził.

- Jeżeli myślimy o funkcjonowaniu gospodarki, funkcjonowaniu społeczeństwa, to wydaje się, że musimy w tym kierunku iść. Ministerstwo Edukacji podejmuje konkretne działania dotyczące właśnie takiego kształcenia nie tylko na poziomie uczniów, ale również rodziców i na pewno te działania będą kontynuowane - powiedział. Inna rzecz rozważana obecnie w kontekście szczepień to podanie trzeciej dawki szczepionki dla wybranych grup osób. Dworczyk zaznaczył, że w tej sprawie decyzje zapadną w najbliższych dniach.

RadioZET.pl/PAP - Agnieszka Ziemska