Zamknij

Odmowa przyjęcia mandatu. Warchoł: to dobry projekt. Przekonamy do niego ludzi

12.01.2021 12:00
Odmowa przyjęcia mandatu. Posłowie PiS: usprawniamy wymiar sprawiedliwości
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Politycy PiS nie wycofują się z projektu dot. odmowy przyjęcia mandatów. Zadeklarowali, że będzie on dalej procedowany. – Dziś nie ma praktycznie możliwości odwołania się od mandatu. Nasz projekt to umożliwi –  powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł na konferencji prasowej w Sejmie.

Na spotkaniu z dziennikarzami Warchoł przekonywał, że złożony w Sejmie projekt noweli usprawni cały „system mandatowy”. – Obecnie jest on katastrofalny. Wymiar sprawiedliwości powinien być nie tylko sprawiedliwy, ale i sprawny – stwierdził wiceminister sprawiedliwości. Projektu bronił też poseł Kazimierz Smoliński. – Zmierzamy do tego, aby Polacy mieli ułatwiony dostęp do sprawnie funkcjonujących sądów – zapewniał.

Wiceminister sprawiedliwości stwierdził też, że w jego opinii projekt jest dobry i niebawem uda się przekonać do niego społeczeństwo. - Jesteśmy otwarci na dialog. W tej chwili rozpoczynamy konsultacje i wierzymy, że społeczeństwo podejdzie do naszej dobrej woli z otwartością. Liczę, że spotkamy się w Sejmie i uchwalimy ten dobry dla nas projekt - podsumował Warchoł. 

Odmowa przyjęcia mandatu w Europie. "W Niemczech, Włoszech i Francji nie można odmówić mandatu"

Marcin Warchoł zapewniał też, że przepisy podobne do tych zaproponowanych przez PiS obowiązują już w kilku krajach europejskich. -Słyszę od kilku dni, że projekt jest niedemokratyczny, że w normalnym państwie jest nie do przyjęcia. W Niemczech, Włoszech, Holandii, Belgii i Francji obywatel nie może odmówić mandatu. Nawet więcej, w Niemczech ten mandat prawomocny musi być od razu zapłacony, chyba, że ktoś się odwoła - zapewniał polityk, cytowany przez portal 300Polityka.pl.

Wiceminister sprawiedliwości twierdził też, że zmiany w Kodeksie odciążą policjantów.  - Tym projektem wracamy do cywilizowanych reguł. Armia policjantów jest od ścigania przestępców, a zamiast tego zajmują się sprawami papierkowymi - podsumował. 

Odmowa przyjęcia mandatu. "To potężne zagrożenie dla ludzi"

Projekt dot. mandatów wzbudził już zastrzeżenia m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który nazwał go „potężnym zagrożeniem dla ludzi". Skrytykowali go także politycy KO, Lewicy, PSL czy Konfederacji.  Sprzeciw wobec planowanych zmian zapowiedział Jarosław Gowin, który nazwał projekt „absurdalnym”. – Istnieją wątpliwości dotyczące zgodności proponowanych zmian z polskim porządkiem karnym – napisał na Twitterze wicepremier.

"Za" pomysłem posłów PiS opowiedział rzecznik rządu Piotr Müller: - Mamy jeszcze etap prac parlamentarnych w związku z tym te wszystkie ewentualne wątpliwości czy intencje można doprecyzować. Chodzi tak naprawdę o to, aby skrócić proces nakładania kar tam, gdzie to jest zbyt zbiurokratyzowane – stwierdził.

Odmowa przyjęcia mandatu. O co chodzi w projekcie?

 Projekt noweli dotyczący odmowy przyjęcia mandatu trafił do Sejmu w ubiegły piątek. Klub Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował w nim, że chce wprowadzenia zmiany Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Uniemożliwi ona odmowę przyjęcia mandatu karnego. Będzie można jedynie zaskarżyć go potem do sądu. Obecnie, w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.

W projekcie noweli przewidziano, że do Kodeksu zostanie dodany m.in. zapis, zgodnie z którym w razie odmowy odbioru mandatu albo braku możliwości pokwitowania go przez ukaranego, funkcjonariusz sporządza na mandacie odpowiednią wzmiankę. Wówczas taki mandat uznaje się za odebrany.

Pod projektem podpisali się 32 posłowie klubu PiS. W jego uzasadnieniu napisano m.in.: "Jak wskazuje praktyka, przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie"

Z tego powodu autorzy projektu proponują „przyjęcie założenia, że grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandat. Ukarany będzie mógł zaskarżyć w ciągu siedmiu dni do sądu rejonowego nałożony mandat karny - w zakresie zarówno co do winy, jak i co do kary”.

Wg. zapisów w projekcie, zmiany w Kodeksie miałyby wejść w życie 14 dni po ich ogłoszeniu. 

RadioZET.pl/PAP/300Polityka/Twitter/PAB