Ojciec Rydzyk zdradza szczegóły historii dwóch samochodów od bezdomnego

Redakcja
26.03.2018 08:14
Ojciec Rydzyk zdradza szczegóły historii dwóch samochodów od bezdomnego
fot. East News

Ojciec Tadeusz Rydzyk opowiedział w wywiadzie dla Radia Maryja szczegóły historii bezdomnego, który podarował jego fundacji dwa samochody. 

Wszystko zaczęło się od wywiadu, którego redemptorysta udzielił TV Trwam. Ojciec Rydzyk opowiedział historię bezdomnego, który podarował jego fundacji dwa samochody. 

— Pan Stanisław z Warszawy, niestety zmarł — mówił ojciec redemptorysta. 

Cała sytuacja odbiła się szerokim echem w sieci. Wiele osób szydziło z historii o polskich bezdomnych, którzy mają samochody do rozdania. Teraz ojciec Rydzyk w wywiadzie dla Radia Maryja postanowił rozwinąć historię pana Stanisława. 

Pamiętam, chyba 15 lat temu, pewnego dnia ojciec Jan Król mówi: „Przyszedł jakiś człowiek, chce dać dwa samochody”. Odpowiedziałem: „Nie wierzę, to może być następna prowokacja”. Przyszedłem do pokoju, gdzie był ten pan. Opowiedział mi swoją historię. Był sierotą, wychowały go ciocie, dobrze go wychowały. Skończył uniwersytet, założył firmę, ożenił się, niestety nieszczęśliwie. W pewnym momencie żona wyrzuciła go z domu, wtedy poszedł do córki, której kupił mieszkanie. Gdy zachorował, znalazł się w szpitalu, a po wyzdrowieniu córka powiedziała: „Nic mi nie dałeś, wynoś się”, i wyrzuciła go z domu. Podczas pobytu w pewnym mieście ten pan zobaczył punkt totolotka i pomyślał: „Wyślij”. Wrócił do siebie, patrzy: jest trójka — już mi się zwróciło, czwórka, piątka — nie jestem bezdomny. Okazała się szóstka, wygrał 1 milion 350 tysięcy złotych.

Ojciec Tadeusz Rydzyk stwierdził, że ludzie, którzy tę historię teraz krytykują i analizują „sami nie wiedzą, co to znaczy czynić dobrze, a może nienawidzą Kościoła”. 

Dlaczego zdecydował się wspomóc Radio Maryja? — Słuchał Radia Maryja, codziennie odmawiał z radiem różaniec. Dziękował nam: „Robicie dobrą robotę, ale potrzebujecie pomocy. Proszę, przywożę wam dwa samochody volkswageny”. Tych samochodów używamy do dziś — tłumaczył o. Rydzyk, który uważa, że ci, którzy teraz wyciągają tę sprawę „to ludzie, którzy sami nie wiedzą, co to znaczy czynić dobrze, a może nienawidzą Kościoła”.

Redemptorysta podkreślił, że pan Stanisław, który podarował fundacji dwa volskwageny, był „bardzo szlachetnym człowiekiem”.

RadioZET.pl/Radio Maryja/KM