Zamknij

Olbrychski bronił aktorów u Olejnik. Emisji w TV nie było. "Daniel się wściekł"

14.01.2021 17:03
Daniel Olbrychski i Monika Olejnik
fot. Kuba Wlodek/REPORTER

Ostra wymiana zdań między Moniką Olejnik a Danielem Olbrychskim. Aktor w "Kropce nad i" bronił swoich kolegów po fachu, którzy zaszczepili się na COVID-19 poza kolejnością. Programu nie wyemitowano jednak w telewizji. Całą historię opisała w mediach społecznościowych Krystyna Demska-Olbrychska.

Daniel Olbrychski został zaproszony do "Kropki nad i" na początku stycznia, aby skomentować tzw. aferę szczepionkową. Program nie był jednak emitowany na żywo, a nagrany z zamiarem odtworzenia 7 stycznia. Plany pokrzyżowała sytuacja w USA i wydarzenia na Capitolu - relacjonowała na Facebooku żona aktora.

- Dostaliśmy informację, że emisja w sobotę o 21,00. Niestety w sobotę rano przyszła kolejna informacja; program nie będzie w ogóle wyemitowany. Powody – mętne, niezrozumiałe, nieprawdziwe. Daniel się wściekł, bo to sytuacja pokazująca absolutne lekceważenie jego czasu, wysiłku, skupienia - napisała Krystyna Demska-Olbrychska i dodała, że to stacja zaprosiła aktora, a nie on ubiegał się o udział w programie.

Daniel Olbrychski rozmawiał przez telefon z Olejnik. "Był w tej rozmowie ostry"

Z dalszej części relacji żony aktora dowiadujemy się, że ten postanowił wyrazić swój żal w rozmowie telefonicznej z prowadzącą program. - Był w tej rozmowie ostry, ale epitetami obdarzał stację i jej decydentów, nie dziennikarkę. No i znów rezultat zdumiewający; Monika Olejnik obrażona, oczekuje przeprosin, co wyartykułował w kolejnej telefonicznej rozmowie jej partner - kontynuowała Demska-Olbrychska.

Podkreśliła jednak, że "lubi jasne sytuacje i nie znosi konfliktów". Dlatego sama poprosiła męża, aby przeprosił gospodynię "Kropki nad i". Zmieniła jednak zdanie, kiedy zobaczyła kolejny program Moniki Olejnik z udziałem Radosława Sikorskiego.

- Ze zdumieniem słuchaliśmy każdego kolejnego pytania, każdej reakcji. Ze zdumieniem i z niedowierzaniem. Radosław Sikorski został potraktowany przez jedną z najważniejszych dziennikarek tzw. wolnych mediów jak chłopczyk, który zasługuje na skarcenie, a na pewno nie na szacunek, zainteresowanie czy uwagę. Był w tej rozmowie traktowany z wyższością, bezczelnością i lekceważeniem - oceniła Demska-Olbrychska.

Według żony aktora powyższa sytuacja pokazała "że pojęcie +wolne media+ jest już u nas pojęciem pustym" oraz "że grupka rzetelnych uczciwych i niezależnych dziennikarzy kurczy się każdego dnia". - Nawet zawodowy i zawsze świetnie przygotowany Piotr Kraśko użył w rozmowie z Krystyną Jandą w „Faktach po faktach” całego swojego dziennikarskiego talentu, żeby pierwszą damę polskiej sceny doprowadzić na wizji do łez. Nawet on, w całej tej w końcu zero-jedynkowej aferze, nie miał odwagi powiedzieć prosto, jasno i wyraźnie: ci ludzie nie są winni - podsumowała Demska-Olbrychska.

Olbrychski: "Jestem wstrząśnięty tym, co przeżywa zwłaszcza Krystyna Janda"

Co mówił Daniel Olbrychski w "Kropce nad i"? Program z udziałem aktora pojawił się w końcu na internetowej platformie stacji. - Przecież oni (aktorzy - red.) się tam nie pchali, tylko zostali zaproszeni - tak odniósł się do zaszczepienia przeciw COVID-19 osób ze świata kultury poza kolejką. Przypomnijmy, szczepionki przyjęli m.in.:  były premier, a obecnie europoseł SLD Leszek Miller; aktorzy: Krystyna JandaMaria Seweryn i Wiktor Zborowski, satyryk Krzysztof Materna czy dyrektor programowy TVN Edward Miszczak.

Aktor wstawił się za kolegami po fachu i dodał, że współczuje szczególnie Krystynie Jandzie. – Jestem wstrząśnięty tym, co przeżywa zwłaszcza Krystyna Janda, która jest narażona na niewyobrażalny hejt, ludzie życzą jej śmierci [...] Rządzący robią wszystko, żebyśmy się wzajemnie nienawidzili, a nie robili tego ani zaborcy, ani okupanci, ani najeźdźcy. Nie udało się w historii Polski tak Polaków podzielić, jak udało się prezesowi PiS-u – mówił Daniel Olbrychski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl