Niemowlę z Olecka miało serce przebite złamanym żebrem. Kim są rodzice Blanki?

25.06.2019 11:47
Olecko. Śmierć dziecka. Nowe fakty o rodzicach 9-miesięcznej dziewczynki
fot. AGENCJA SE/East News

Śmierć dziecka w Olecku wstrząsnęła całą Polską. Po kilku dniach od makabrycznej zbrodni w sprawie rodziców bestialsko zamordowanej Blanki pojawiają się kolejne fakty. 

9-miesięczne dziecko zmarło w Olecku w piątek wieczorem. Jeszcze tego samego dnia rodzice dziewczynki zostali zatrzymani. Po tym, jak sekcja zwłok wykazała, że Blanka „była uderzana tępym, twardokrawędzistym narzędziem”, miała serce przebite złamanym żebrem i została zgwałcona, jej rodzice usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i wykorzystywania seksualnego. Sami jednak nie przyznają się do winy.

35-letnia Anna W. i 45-letni Grzegorz W. najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. W międzyczasie na jaw wychodzą kolejne fakty związane z rodziną z Olecka.

Wiadomo już, że Grzegorz W. pracował w tartaku. Z kolei 35-latka była bezrobotna, miała problemy z alkoholem i narkotykami. Poza 9-miesięczną Blanką miała jeszcze troje dzieci – każde z innego związku. Te obecnie mieszkają u swoich ojców. 

Zobacz także

– Kto jej oddał dziecko?! To przecież narkomanka i psychopatka. Może lekarstwa odstawiła i była na głodzie? – pytają w rozmowie z „Super Expressem” sąsiedzi Anny W. Edyta Truszczyńska, kierownik MOPS w Olecku, potwierdza, że Anna W. jest jej dobrze znana. „Co prawda nie korzysta z pomocy opieki społecznej, ale pobiera zasiłki z rządowych programów” – mówi.

Olecko. Kurator niczego nie zauważył

Jak się okazuje, kurator faktycznie odwiedzał Annę W., ale nigdy nie zauważył niczego niepokojącego. „Sprawa jest rzeczywiście bulwersująca. Kurator sądowy spotykał się z mamą dziecka z dużą częstotliwością i nie stwierdził żadnych oznak przemocy, dziecko rozwijało się prawidłowo i widać, że matce zależało, żeby córka pozostała pod jej opieką” – mówi w rozmowie z „SE” wiceprezes Sądu Rejonowego w Olecku Agnieszka Węglicka-Bogdan. „Matka rozpoczęła też terapię odwykową, była pod stałą opieką terapeuty od uzależnień i lekarza psychiatry. W mieszkaniu nie było śladów libacji, kurator nie widział też, żeby matka zaniedbywała obowiązki rodzicielskie” – dodaje Węglicka-Bogdan.

Przypomnijmy, że w poniedziałek na jaw wyszła informacja, że Blanka zaledwie miesiąc po urodzeniu została zabrana rodzicom przez sąd rodzinny. Dziewczynka trafiła do rodziny zastępczej, ale w marcu wróciła do Anny W.

Zobacz także

RadioZET.pl/SE