Tokarczuk wbiła szpilę Glińskiemu. Minister „serdecznie zaprasza” ją do siebie

10.12.2019 15:39
Tokarczuk i Gliński
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER, Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Minister kultury Piotr Gliński "nigdy nie dokończył" żadnej książki Olgi Tokarczuk, ale chce podziękować jej za wkład w rozsławienie polskiej literatury w świecie. Choć noblistka z przekąsem stwierdziła potem, że jej literatura wymaga pewnych kompetencji, wicepremier skierował już do niej list, w którym zaprasza ją do złożenia wizyty w resorcie.

Olga Tokarczuk odbierze dziś Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Wcześniej, w sobotę pisarka wygłosiła w Sztokholmie swój noblowski wykład pt. "Czuły narrator", poruszając w nim m.in. kwestię chaosu informacyjnego i kryzysu narracji we współczesnym świecie.

>> Olga Tokarczuk odbierze Nobla. Gdzie oglądać transmisje online?

Tymczasem do złożenia wizyty w resorcie kultury zaprosił Tokarczuk sam minister Piotr Gliński. - Będzie mi niezwykle miło osobiście podziękować pani za wkład w rozsławienie polskiej literatury w świecie - napisał wicepremier w liście skierowanym do noblistki Olgi Tokarczuk.

Składając raz jeszcze gratulacje z okazji uhonorowania Pani Nagrodą Nobla za rok 2018 w dziedzinie literatury, serdecznie zapraszam Panią, w dogodnym dla Pani terminie, do złożenia wizyty w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego

- napisał Gliński. Przypomnijmy, że to właśnie on w październiku w jednym z wywiadów przyznał, że nie dokończył żadnej z książek Olgi Tokarczuk. Po burzy, jaką wywołały te słowa, zapowiedział, że „postara się dokończyć niedokończone lektury”. „Czytałem Księgi Jakubowe" - tłumaczył później w wywiadach.

Zobacz także

Tokarczuk pytana o Glińskiego: moja literatura wymaga kompetencji kulturowych

O polskiego ministra kultury Tokarczuk została zapytana na konferencji prasowej w Sztokholmie. Proszona o wskazanie książki, którą na początek poleciłaby Glińskiemu, nie była w stanie odpowiedzieć. Stwierdziła natomiast, że jej twórczość nie trafi do wszystkich.

To literatura, która wymaga pewnych kompetencji poznawczych, kulturowych. Wiem, że dzisiaj ludzie chętniej obcują z obrazem, innymi formami przekazywania głębokich informacji.

– powiedziała Tokarczuk. Jak dodała, dzisiaj czytanie jest przywilejem.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP